31-08-2019, 15:56
Może nie ekspercką, ale mam na tyle specjalistyczną wiedzę, żeby się wypowiadać w temacie 
Uważność to nie pochodna koncentracji, to raczej zachowanie lub sposób myślenia, który nie angażuje energii bardziej niż codzienne nawykowe funkcjonowanie. Jednak zarówno nieuważność jak i uważność powstają na bazie czuwania, stanu optymalnego funkcjonowania energetycznego w ciągu dnia. W nocy powinno się śnić i wszelkie przejawy czuwania są tam nieprawidłowością ( nie mówimy tu o przejawach świadomości, która jest obecna w różnym stopniu w REM ). Na tej podstawie uważam, że nawyk utrzymywania uwagi u doświadczonych medytujących utrzymuje się podczas snu i dyskretnie zaburza nocny wypoczynek, zaś twój znajomy opisuje uporczywą niemożność zapadnięcia w stan snu przez szerszy zasięg struktur mózgu, co w efekcie destabilizuje cały rytm faz i uniemożliwia osiągnięcie maksymalnej głębokości snu.

Uważność to nie pochodna koncentracji, to raczej zachowanie lub sposób myślenia, który nie angażuje energii bardziej niż codzienne nawykowe funkcjonowanie. Jednak zarówno nieuważność jak i uważność powstają na bazie czuwania, stanu optymalnego funkcjonowania energetycznego w ciągu dnia. W nocy powinno się śnić i wszelkie przejawy czuwania są tam nieprawidłowością ( nie mówimy tu o przejawach świadomości, która jest obecna w różnym stopniu w REM ). Na tej podstawie uważam, że nawyk utrzymywania uwagi u doświadczonych medytujących utrzymuje się podczas snu i dyskretnie zaburza nocny wypoczynek, zaś twój znajomy opisuje uporczywą niemożność zapadnięcia w stan snu przez szerszy zasięg struktur mózgu, co w efekcie destabilizuje cały rytm faz i uniemożliwia osiągnięcie maksymalnej głębokości snu.





