15-08-2019, 14:00
No i wykrakałeś! A co się stało? Ot co:
PS: Zostały dopisane do mojego głównego posta u góry kolejne sny od roku 2017 do teraz, zapraszam.
Dzisiejszy sen:
Był to sen dosyć płytki, śniony nad ranem, po wcześniejszym przebudzeniu się. Śniło mi się, że randkowałam w Krakowie z trzema postaciami z Gry o Tron i wciąż nie mogłam się zdecydować, którego mężczyznę wybrać. Randkowałam z Khalem Drogo, Sandorem Clegane i Jonem Snow. W moim domu nagle pojawił się Drogo, siedzieliśmy u mnie w domu w salonie i robiłam mu ręczną robotę, jednak kiedy już jego członek stwardniał na tyle, że byliśmy gotowi pójść w tango, do salonu wbiła moja mama! Spłoszeni pobiegliśmy na górę do mojego pokoju i uwaliliśmy się na dywanie. Niestety członek oklapł jak kwiat bez wody, więc znów zaczęłam jechać na ręcznym i kiedy ponownie byliśmy już gotowi i jego męskość była o parę minimetrów od mojego kwiatu, do pokoju nagle wbija moja mama! Drogo wyparował, a ja zauważyłam, że moja mama, która strasznie zaczęła drzeć na mnie papę, ma pomarańczowo-żółte cienie na powiekach, które były kiepsko zblendowane w wewnętrznym kąciku. I tutaj nastąpiło BUM - to sen! No więc co robię? To co najczęściej, kiedy śni mi się mój pokój i nagle wiem, że to sen, otóż, wybiłam pięściami szybę i zeskoczyłam z okna na podjazd. Chciałam mieć skrzydła, wielkie, pierzaste, Anielskie skrzydła i wyobraziłam je sobie. Pojawiły się. Czułam, jak mogę je rozpościerać, uginać, machać nimi. Jednak coś było nie do końca jak być powinno, dotyk w moim śnie nieco szwankował, bowiem kiedy dotykałam moich skrzydeł, nie czułam piór, a były one jakby z papieru, bardzo słabo je czułam. Wzbiłam się jednak w powietrze i zaczęłam lecieć przed siebie. Mój błąd, że nie skupiłam się tutaj na uczuciu machania skrzydłami i dźwięku owego machania. Sen był dosyć słaby i rozmyty, więc rozkazałam umysłowi, by wyostrzył go, z marnym skutkiem, ponieważ sen wyostrzył się jedynie minimalnie. Widziałam ulice, samochody i Lidl. Kiedy leciałam nad Lidlem, pomyślałam sobie, że chcę przenieść się do innego miasta, i pomyślałam o San Francisco. Wykonałam szybki obrót w powietrzu i nagle krajobraz zmienił się - miasto było inne, o wiele ładniejsze, większe. W oddali zauważyłam więzienie, z którego zaczęły wybiegać zombie z Minecrafta. Zaczęłam wizualizować sobie ogniste kule, które puszczałam z dużą prędkością ku zombie. Dostawały w czapy i padały jak muchy.
Notatki:
- sen osiągnięty metodą WBTB,
- sen słaby, rozmyty, płytki, momentami jedynie wyostrzony,
- lekka pomyłka snu z wyobraźnią,
- zapamiętanie drobnego szczegółu (cienie na oczach mamy),
- typowe komplikacje przy próbie odbycia stosunku XD,
- słaba reakcja umysłu na rozkazy dotyczące wyostrzenia zmysłu widzenia,
- sukcesywne przeniesienie się w inne miejsce.
PS: Zostały dopisane do mojego głównego posta u góry kolejne sny od roku 2017 do teraz, zapraszam.






