13-07-2019, 17:47
Błąkam się po mrokach mojej egzystencji
W moim gorzkim życiu brakuje inwencji
Po mym karku spływa struga wściekłości
Patrząc na siebie nie odczuwam nic oprócz mdłości
Me ciało mą klatką z cierpienia litego
Choćbym chciał, postać w lustrze nie wybaczy mi niczego
Całą winę samemu sobie przypisuję
Choć ogromny ból w tej chwili czuję
Już nawet me łoże przeciwko mnie się nastawia
Snu świadomego stanowczo mi odmawia
Przestałem marzyć już tylko wpycham,
Nóż w swoje serce i po chwili nie oddycham
***
Koszmarne dni i bezsenne noce
W mym ciele okropny demon się szamoce
Pożera chęć życia, nic się nie ostało
Tylko umęczone, wyczerpane ciało
Tkwi w moim żołądku i w mych jelitach
Chce dostać ode mnie batona Papita
Zwiniętego z Żabki na szkolnej przerwie
Czuję, że lada chwila głód mnie rozerwie
Bestia mnie wizją błogości urzekła
Po drugiej stronie życiowego piekła
Nie mogę się oprzeć i się zastanawiam
Po co ja w ogóle śmierci się stawiam
W moim gorzkim życiu brakuje inwencji
Po mym karku spływa struga wściekłości
Patrząc na siebie nie odczuwam nic oprócz mdłości
Me ciało mą klatką z cierpienia litego
Choćbym chciał, postać w lustrze nie wybaczy mi niczego
Całą winę samemu sobie przypisuję
Choć ogromny ból w tej chwili czuję
Już nawet me łoże przeciwko mnie się nastawia
Snu świadomego stanowczo mi odmawia
Przestałem marzyć już tylko wpycham,
Nóż w swoje serce i po chwili nie oddycham
***
Koszmarne dni i bezsenne noce
W mym ciele okropny demon się szamoce
Pożera chęć życia, nic się nie ostało
Tylko umęczone, wyczerpane ciało
Tkwi w moim żołądku i w mych jelitach
Chce dostać ode mnie batona Papita
Zwiniętego z Żabki na szkolnej przerwie
Czuję, że lada chwila głód mnie rozerwie
Bestia mnie wizją błogości urzekła
Po drugiej stronie życiowego piekła
Nie mogę się oprzeć i się zastanawiam
Po co ja w ogóle śmierci się stawiam
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





