13-07-2019, 12:40
Bezsenne noce, koszmarne dni
W mym ciele demon okropny tkwi
Zżera chęć życia, resztki przyzwoitości
Pozostawia po sobie jeno bielejące kości
Tkwi w mym umyśle i w duszy mej tkwi
Porząda ode mnie skażonej krwi
Skażanej przez lata, w czasie każdego dnia
Czuję się jak skazaniec przybity do pnia
Potwór mnie nęci wizją błogości
Po drugiej stronie życiowej nicości
Nie potrafię się oprzeć i często myślę
Czy w ogóle śmierci opierać się chcę
W mym ciele demon okropny tkwi
Zżera chęć życia, resztki przyzwoitości
Pozostawia po sobie jeno bielejące kości
Tkwi w mym umyśle i w duszy mej tkwi
Porząda ode mnie skażonej krwi
Skażanej przez lata, w czasie każdego dnia
Czuję się jak skazaniec przybity do pnia
Potwór mnie nęci wizją błogości
Po drugiej stronie życiowej nicości
Nie potrafię się oprzeć i często myślę
Czy w ogóle śmierci opierać się chcę
Dlaczego intuicja podpowiada mi, że z tego koszmaru już się nie obudzę? Bo wcale jeszcze nie poszedłem spać a koszmar dopadł mnie na jawie.





