![]() |
|
Poezja duszy młodego smutnego wędrowca aka wierszyki pisane na kolanie gdy mi smutno - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Pozostałe (https://i-sen.pl/Forum-Pozostale--12) +--- Dział: Nasza Twórczość (https://i-sen.pl/Forum-Nasza-Tworczosc--60) +--- Wątek: Poezja duszy młodego smutnego wędrowca aka wierszyki pisane na kolanie gdy mi smutno (/Temat-Poezja-duszy-mlodego-smutnego-wedrowca-aka-wierszyki-pisane-na-kolanie-gdy-mi-smutno--4443) |
Poezja duszy młodego smutnego wędrowca aka wierszyki pisane na kolanie gdy mi smutno - Rebeliusz - 10-06-2019 Ku marzeniu W porannych strugach słońca trzymam zaciśnięte dłonie W piersi wypiętej drzemie serce harde Już nadszedł kres wędrowca strudzonego Nastała chwila tęgiej ciszy niewypowiedzianej Jeszcze przed wdechem mym ostatnim kojącego helu Palcami swemi sięgam we wschodzącej gwiazdy stronę Już nic nie czuję prócz błogiego ukojenia Ranek choć jasny ciemnieje z każdą chwilą Zatracam się w poczuciu niespełnienia Choć z niepokojem to również bezpowrotnie Wyruszam w marzenia mego stronę Jak Werter co z miłości spust przy skroni wcisnął Tak ja idę w kierunku mego Na ziemi niedoczekanego Snu świadomego RE: Poezja duszy młodego smutnego wędrowca - incestus - 10-06-2019 Poranna twórczość na WBTB ![]() Nie wiedziałem, że hel to teraz jakieś narzędzie samobója ? Już w wyobraźni przedstawia mi się obraz zamęczonego życie człowieka, siedzącego w kącie i ściskającego smutno balon helowy w kształcie klauna
RE: Poezja duszy młodego smutnego wędrowca - Rebeliusz - 10-06-2019 (10-06-2019, 16:56 )incestus napisał(a): Poranna twórczość na WBTB Niby to było WBTB sęk w tym ,że nie mogłem ponownie zasnąć tak więc chyba jednak nie. (10-06-2019, 16:56 )incestus napisał(a): Nie wiedziałem, że hel to teraz jakieś narzędzie samobója ?Tzw. Exit bag. Bierzesz worek ,rurkę i butlę z helem. Worek na głowę. Jeden koniec rurki do wora drugi do butli. Odkręcasz zawór i zaciągasz się jakbyś właśnie wciągał koks z cycków murzynki. Po kilku sztachnięciach zapadasz w sen ,z którego budzisz się dopiero po drugiej stronie życia. Szybka ,prosta i bezbolesna śmierć. Polecam ,znacznie lepsze od np. strzelania sobie w łeb. Nikt nie będzie musiał zdrapywać kawałków twego mózgu ze ścian.
RE: Poezja duszy młodego smutnego wędrowca - incestus - 11-06-2019 Bo ja wiem, brzmi podobnie jak zatrucie czadem ![]() Po CO przynajmniej ostatnie słowa nie będą brzmiały komicznie
RE: Poezja duszy młodego smutnego wędrowca - Rebeliusz - 06-07-2019 Zamknięta brama do szczęścia Gdem węgielne niebo kolorem wilka poczyna się mienić Niczym ów zwierz ciemność jak łanię przegania Na czarną smołę wpływa błękitu morze będące zwiastunkiem poranka Jam zaś patrzę na te boskie zjawiska Tańce planet ,gwiazd blaski ,nieb rozlewiska Ze mną na szczycie jedyny mój wierny przyjaciel Blady ,smutny ,obolały ,jak ja losem umęczon Posuwam się smętnie w jego stronę Nagie me stopy lekko szczypie granatowa papa Chciałbym na koniec uściskać mej niedoli kompana Lecz przede mną jedynie zachęcająca swym powabem nicość się mieni. Choć wschodzące słońce budzi się już ze spoczynku Choć w oddali rudzik swą pieśń miłosną już gra Choć już kogut pieje gdzieś hen daleko na wsi Wszak pode mną osiem pięter spiących dusz Zazdroszcząc im spokoju serca Spoglądam raz ostatni w głębię krajobrazu Wzrok kieruję w pustego dziennika stronę Dzierżony przez mą dłoń niezapisany od dawna Okładkę mienią litery zaledwie dwie eL i De Zapisane przed laty moimi rękami Rękami szczęśliwymi Rękami dumnymi Rękami pewnymi iż niedługo dane im będzie wejść świadomie do arkadyjskiej krainy snów Krainy o której słyszały już tak wiele od tak wielu Lecz ten czas nigdy dla nich nie nastał Mijały długie dni ,parszywe miesiące tudzież rozpaczliwe lata Aliści bramy snu świadomego dla mnie na wieczność zamknięte Teraz stoję tu na dachu świata Dziennik leci w dół Ostatkiem wiary zaciskam nos palcami swemi Nieszczęsny spodziewany efekt Dziś nadzieja umarła przedostatnia. RE: Poezja duszy młodego smutnego wędrowca - Traveler - 06-07-2019
RE: Poezja duszy młodego smutnego wędrowca - Rebeliusz - 13-07-2019 Błąkam się po ciemnościach swego istnienia Nic w mym gorzkim życiu się nie zmienia Po mym karku płynie strumień zawiści Do siebie samego nie czuję nic prócz nienawiści Me ciało mą klatką z litej rozpaczy Choćbym chciał, już postać w lustrze niczego mi nie wybaczy Nie winię nikogo prócz siebie samego Choć doznaję bólu w tej chwili okropnego Już nawet me łoże przeciwko mnie Sen mówi mi stanowcze, nie Przestałem marzyć już tylko wkładam, Zimną stal w skroń i po chwili padam RE: Poezja duszy młodego smutnego wędrowca - Rebeliusz - 13-07-2019 Bezsenne noce, koszmarne dni W mym ciele demon okropny tkwi Zżera chęć życia, resztki przyzwoitości Pozostawia po sobie jeno bielejące kości Tkwi w mym umyśle i w duszy mej tkwi Porząda ode mnie skażonej krwi Skażanej przez lata, w czasie każdego dnia Czuję się jak skazaniec przybity do pnia Potwór mnie nęci wizją błogości Po drugiej stronie życiowej nicości Nie potrafię się oprzeć i często myślę Czy w ogóle śmierci opierać się chcę RE: Poezja duszy młodego smutnego wędrowca - Isabela - 13-07-2019 jestem na nie RE: Poezja duszy młodego smutnego wędrowca - Rebeliusz - 13-07-2019 Dlaczemu? Zdradź mi co czynię źle. |