Poezja duszy młodego smutnego wędrowca aka wierszyki pisane na kolanie gdy mi smutno
#5
Zamknięta brama do szczęścia

Gdem węgielne niebo kolorem wilka poczyna się mienić

Niczym ów zwierz ciemność jak łanię przegania

Na czarną smołę wpływa błękitu morze będące zwiastunkiem poranka

Jam zaś patrzę na te boskie zjawiska

Tańce planet ,gwiazd blaski ,nieb rozlewiska

Ze mną na szczycie jedyny mój wierny przyjaciel

Blady ,smutny ,obolały ,jak ja losem umęczon

Posuwam się smętnie w jego stronę

Nagie me stopy lekko szczypie granatowa papa

Chciałbym na koniec uściskać mej niedoli kompana

Lecz przede mną jedynie zachęcająca swym powabem nicość się mieni.

Choć wschodzące słońce budzi się już ze spoczynku

Choć w oddali rudzik swą pieśń miłosną już gra

Choć już kogut pieje gdzieś hen daleko na wsi

Wszak pode mną osiem pięter spiących dusz

Zazdroszcząc im spokoju serca

Spoglądam raz ostatni w głębię krajobrazu

Wzrok kieruję w pustego dziennika stronę

Dzierżony przez mą dłoń niezapisany od dawna

Okładkę mienią litery zaledwie dwie

eL
i
De

Zapisane przed laty moimi rękami

Rękami szczęśliwymi

Rękami dumnymi

Rękami pewnymi iż niedługo dane im będzie wejść świadomie do arkadyjskiej krainy snów

Krainy o której słyszały już tak wiele od tak wielu

Lecz ten czas nigdy dla nich nie nastał

Mijały długie dni ,parszywe miesiące tudzież rozpaczliwe lata

Aliści bramy snu świadomego dla mnie na wieczność zamknięte

Teraz stoję tu na dachu świata

Dziennik leci w dół

Ostatkiem wiary zaciskam nos palcami swemi

Nieszczęsny spodziewany efekt

Dziś nadzieja umarła przedostatnia.
Dlaczego intuicja podpowiada mi, że z tego koszmaru już się nie obudzę? Bo wcale jeszcze nie poszedłem spać a koszmar dopadł mnie na jawie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Poezja duszy młodego smutnego wędrowca - przez Rebeliusz - 06-07-2019, 11:22

Skocz do:

UA-88656808-1