08-06-2019, 16:08
Rebeliuszu, i jak było w brzuchu? Co kolega mówi na ten temat? Jest to bez wątpienia mistyczny stan świadomości, człowiek żyje, ale przebywa w stanie bezdechu. Jeszcze się nie narodził, ale już może umrzeć.
Wasze opowieści wywarły na mnie ogromne wrażenie. Nie jestem w stanie Wam dorównać. Mam sporo wspomnień z dzieciństwa, ale nie mogę ustalić, ile miałam wtedy lat, z całą pewnością nie 1 czy 2. Np. jak mówię że "jak miałam 5 lat to ..." , to mama prostuje, że miałam lat trzy wtedy, ale nie mam na to żadnych dowodów, więc przyjmuję, że pięć, ponieważ czytałam, że dopiero z tego wieku można coś pamiętać.
Kojarzę, że kiedyś obudziłam się, gdy rodzice oglądali telewizję przy zgaszonym świetle. Postrzegałam świat z perspektywy miejsca, w którym zgodnie ze zdjęciami stało moje dziecinne łóżeczko. Przestraszyło mnie wielkie logo kanału WOT w telewizorze.
Z późniejszych lat - miałam któregoś razu sen o spadaniu, potem okazało się, że spadłam z łóżka.
Pamiętam, jak trzymałam pieluchę w ręku, znajdowały się na niej kolorowe misiaki.
Pamiętam też, jak korzystałam z nocnika, ale używałam go bardzo długo, jeszcze w pierwszej klasie ze względu na lęk przed toaletą. Mam jeszcze wspomnienia dotyczące.. eee, no ten... hm... odkrywania własnego ciała i związanych z tym przyjemności.
Bardzo chciałabym poruszyć temat jak powstają wspomnienia, jakie warunki muszą zostać spełnione, aby coś mogło zostać zapamiętane i później odtworzone. Pragnę również dowiedzieć się, jaka jest rola pamięci w utrzymywaniu ciągłej świadomości (Ken Wilber był kiedyś świadom przez 11 dni i nocy bez przerwy, fascynuje mnie to, bo to jest osiągnięcie, którym można wywyższyć się ponad innych, zwykłych śmiertelników. To taki amerykański oświecony mistyk, on potrafi nawet zatrzymać fale mózgowe, zawsze o nim myślę, gdy słyszę piosenkę "Nie ma fal".)
Bardzo przepraszam za ten spam i offtop, ale śnienie znowu mi nie wyszło i nie mam o czym pisać.
Wasze opowieści wywarły na mnie ogromne wrażenie. Nie jestem w stanie Wam dorównać. Mam sporo wspomnień z dzieciństwa, ale nie mogę ustalić, ile miałam wtedy lat, z całą pewnością nie 1 czy 2. Np. jak mówię że "jak miałam 5 lat to ..." , to mama prostuje, że miałam lat trzy wtedy, ale nie mam na to żadnych dowodów, więc przyjmuję, że pięć, ponieważ czytałam, że dopiero z tego wieku można coś pamiętać.
Kojarzę, że kiedyś obudziłam się, gdy rodzice oglądali telewizję przy zgaszonym świetle. Postrzegałam świat z perspektywy miejsca, w którym zgodnie ze zdjęciami stało moje dziecinne łóżeczko. Przestraszyło mnie wielkie logo kanału WOT w telewizorze.
Z późniejszych lat - miałam któregoś razu sen o spadaniu, potem okazało się, że spadłam z łóżka.
Pamiętam, jak trzymałam pieluchę w ręku, znajdowały się na niej kolorowe misiaki.
Pamiętam też, jak korzystałam z nocnika, ale używałam go bardzo długo, jeszcze w pierwszej klasie ze względu na lęk przed toaletą. Mam jeszcze wspomnienia dotyczące.. eee, no ten... hm... odkrywania własnego ciała i związanych z tym przyjemności.
Bardzo chciałabym poruszyć temat jak powstają wspomnienia, jakie warunki muszą zostać spełnione, aby coś mogło zostać zapamiętane i później odtworzone. Pragnę również dowiedzieć się, jaka jest rola pamięci w utrzymywaniu ciągłej świadomości (Ken Wilber był kiedyś świadom przez 11 dni i nocy bez przerwy, fascynuje mnie to, bo to jest osiągnięcie, którym można wywyższyć się ponad innych, zwykłych śmiertelników. To taki amerykański oświecony mistyk, on potrafi nawet zatrzymać fale mózgowe, zawsze o nim myślę, gdy słyszę piosenkę "Nie ma fal".)
Bardzo przepraszam za ten spam i offtop, ale śnienie znowu mi nie wyszło i nie mam o czym pisać.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





