04-03-2019, 00:25
04/05.02
Mała strzelanina w prawdopodobnie jakąś odmianę paintballa w lesie zimą, dookoła pełno wysokich drzew.
07/08.02
Byłem Ahsoką Tano i byłem bardzo zły na to, że rada jedi czegoś mi zakazała, dlatego nie miałem zamiaru pomagać dla Obi-wana, który dostał misję nieopodal. Wiedząc gdzie ona jest poszedłem w drugą stronę, mówiąc sobie, że jak będzie potrzebować pomocy to mnie zawoła. Po chwili Obi-wan mówi do mnie przez komunikator że potrzebuje pomocy. Niezwłocznie ruszyłem w ich stronę po drodze musiałem przejść przez oborę następnie znalazłem się na podwórku u babci gdzie od razu zawołał mnie gospodarz tego miejsca mówiąc, że nie radzą sobie z dużą ilością topielców. Zauważyłem jak jeden przelatywał. Zapytałem - Od kiedy one latają? Odpowiedział na moje pytanie Obi-wan - Chyba od teraz. Spojrzałem w tamtą stronę i zobaczyłem go oraz brata który stał obok. Byli oni za rozciętą siatką tak na 2 metry aby dało się na spokojnie przejść na drugą posesję.
Mała strzelanina w prawdopodobnie jakąś odmianę paintballa w lesie zimą, dookoła pełno wysokich drzew.
07/08.02
Byłem Ahsoką Tano i byłem bardzo zły na to, że rada jedi czegoś mi zakazała, dlatego nie miałem zamiaru pomagać dla Obi-wana, który dostał misję nieopodal. Wiedząc gdzie ona jest poszedłem w drugą stronę, mówiąc sobie, że jak będzie potrzebować pomocy to mnie zawoła. Po chwili Obi-wan mówi do mnie przez komunikator że potrzebuje pomocy. Niezwłocznie ruszyłem w ich stronę po drodze musiałem przejść przez oborę następnie znalazłem się na podwórku u babci gdzie od razu zawołał mnie gospodarz tego miejsca mówiąc, że nie radzą sobie z dużą ilością topielców. Zauważyłem jak jeden przelatywał. Zapytałem - Od kiedy one latają? Odpowiedział na moje pytanie Obi-wan - Chyba od teraz. Spojrzałem w tamtą stronę i zobaczyłem go oraz brata który stał obok. Byli oni za rozciętą siatką tak na 2 metry aby dało się na spokojnie przejść na drugą posesję.





