14-01-2019, 22:34
Co do edytuj to faktycznie mój błąd niestety nie mogę skasować posta.
Co do nadinterpretacji to może po części jest racja. Są szczegóły, których nie trafiłem np. sejm - Targ Węglowy. I to jest jedyna rzecz, której nie trafiłem całkowicie.
Pomylenie władzy centralnej z samorządową (i to w samorządzie, w którym mieszkam). - No bez przesady. Nadinterpretacją byłoby gdybym chciał tutaj podstawić np. śmierć posła, w jakimś azjatyckim państwie, w którym nigdy nie byłem albo radnego gminnego w gminie, w której byłem kiedyś przejazdem. Ale i ta władza jest nade mną i tamta jest nade mną.
Wieczór, w którym jest +7C i praktycznie nie ma śniegu. To jest raczej temperatura typowa dla września, a nie stycznia. Gdyby w niedziele był mróz, czy nawet delikatna odwilż, to bym się przyznał do pomyłki, tak jak to zrobiłem w przypadku miejsca.
Po za tym są dość istotne szczegóły, których nie widziałem. Nie napisałem o zamachu, ale też nie napisałem, że umarł na zawał.
Co do tego przykładu z Chińczykiem, który zagląda do okien. A co byś powiedział na to gdyby sen wyglądał tak. Białoruski szpieg Stanislaw, który utrzymuje się ze sprzedaży konsol do gier, okazał szpiegiem gospodarczym. Moim zdaniem to ten typ podobieństwa.
Ja to traktuję jako zabawę. Po prostu w kwietniu napisałem o wydarzeniu, które było podobne do tego co się stało wczoraj i dziś w Gdańsku i tyle. A mam wrażenie, że chcecie mi udowodnić, że zrobiłem coś w ten deseń. "Śniło mi się, że w lotku padły numery A, B, C, D, E, F". A potem po 5 latach napisałbym "Patrzcie dziś padły A, B, C, D, H,F i pomyłem się o jedną liczbę".
Następnym razem poproszę wszystkich obecnych w śnie o wylegitymowanie się i spiszę imiona, nazwiska, imiona ojca i numery PESEL. A także podejdę do kalendarza i zegarka.
Co do nadinterpretacji to może po części jest racja. Są szczegóły, których nie trafiłem np. sejm - Targ Węglowy. I to jest jedyna rzecz, której nie trafiłem całkowicie.
Pomylenie władzy centralnej z samorządową (i to w samorządzie, w którym mieszkam). - No bez przesady. Nadinterpretacją byłoby gdybym chciał tutaj podstawić np. śmierć posła, w jakimś azjatyckim państwie, w którym nigdy nie byłem albo radnego gminnego w gminie, w której byłem kiedyś przejazdem. Ale i ta władza jest nade mną i tamta jest nade mną.
Wieczór, w którym jest +7C i praktycznie nie ma śniegu. To jest raczej temperatura typowa dla września, a nie stycznia. Gdyby w niedziele był mróz, czy nawet delikatna odwilż, to bym się przyznał do pomyłki, tak jak to zrobiłem w przypadku miejsca.
Po za tym są dość istotne szczegóły, których nie widziałem. Nie napisałem o zamachu, ale też nie napisałem, że umarł na zawał.
Co do tego przykładu z Chińczykiem, który zagląda do okien. A co byś powiedział na to gdyby sen wyglądał tak. Białoruski szpieg Stanislaw, który utrzymuje się ze sprzedaży konsol do gier, okazał szpiegiem gospodarczym. Moim zdaniem to ten typ podobieństwa.
Ja to traktuję jako zabawę. Po prostu w kwietniu napisałem o wydarzeniu, które było podobne do tego co się stało wczoraj i dziś w Gdańsku i tyle. A mam wrażenie, że chcecie mi udowodnić, że zrobiłem coś w ten deseń. "Śniło mi się, że w lotku padły numery A, B, C, D, E, F". A potem po 5 latach napisałbym "Patrzcie dziś padły A, B, C, D, H,F i pomyłem się o jedną liczbę".
Następnym razem poproszę wszystkich obecnych w śnie o wylegitymowanie się i spiszę imiona, nazwiska, imiona ojca i numery PESEL. A także podejdę do kalendarza i zegarka.





