19-11-2018, 20:59
Mam tu na myśli JA w rozumieniu indywidualności. U podstaw przeżywania leży świadomość, która jest taka sama u każdego. Z kolei otaczanie jej przekonaniami wynikającymi ze struktur mózgu skutkuje stworzeniem indywidualnej osobowości, obracającej się wokół abstrakcyjnego tworu myślowego - Ja. Teoria karmy sugeruje, że ponad tą podstawową świadomością, ponad fizycznym istnieniem, funkcjonuje jeszcze jeden koncept, który ostatecznie jest wyraźnie indywidualizujący. Wydaje mi się to być ciężką hipokryzją w świetle pozostałych nauk.
Myślę, że jest tak jak w twoim podejrzeniu - ta dusza/karma jest tylko mitem dla mas.
Myślę, że jest tak jak w twoim podejrzeniu - ta dusza/karma jest tylko mitem dla mas.





