19-11-2018, 17:59
(19-11-2018, 15:03 )Onejronauta napisał(a):(19-11-2018, 14:29 )Neurocosmic napisał(a): Często jak śnią mi się tego typu postacie to sennie interpretuję, że to wampiry albo obcy w ludzkich ciałach udający bliskich (zazwyczaj byli bardzo silni)
To reguła ja też miałem dziesiątki snów w tym wiele ldeków w których widziałem bliskich, ale czułem, że to nie są oni tylko demony przybierające ich postać by mnie podejśćWyglądają identycznie, ale od razu czuję, że coś jest nie tak - z demonami nie ma żartów
Dokładnie tak jak mówisz, tez zawsze wiem, że cos jest nie tak jak powinno z moimi bliskimi w snach. Chociaż zdarzają się skrajne przypadki jak ten tutaj, dlatego próbowałem się pozbyć tego czegoś jak najszybciej bo uważałem to za totalną profanację wizerunku, chciałem nawet krzyknąć "wypie*dalaj" ale to tez mi się nie udało

Zgadzam się też z tym co wcześniej napisałeś o mechanice koszmaru i wpływie paniki na dalszy rozwój wydarzeń, wszystko jest dla mnie zazwyczaj jasne i udaje mi się nad sobą panować, tutaj po prostu nałożyło się kilka sytuacji, które wprowadziły już konkretną panikę
Anyway zawsze to lepiej się z wami skonsultować niż wbijać sobie do łba niepewność 
@incestus jako stary alkoholik znalazł oczywiście dodatkowy czynnik wpływający na tą serię nieprawidłowości

Spotkało mnie geralnie niezłe combo dziwnych, sennych przypadłości.
@Tymoteusz Onejronacie chyba chodzi o momenty paraliżu sennego lub podobnego zjawiska przy procesie relaksacji, który stosuje (ja osobiście nigdy się tym nie interesowałem). Podczas paraliżu sennego człowiek wpada w narastającą panikę przez brak możliwości ruchu i dodatkowe efekty wywołane przez strach, takie jak odczucie drętwienia czy "odrzutowca" jak to nazwał Inces. Najlepiej po wpadnięciu w ten stan poprostu się mu poddać, jeżeli się przestraszysz to Twój stres i przerażenie będzie się zwiększać w zastraszającym, wykładniczym tempie.
Dzięki za analizę i ciekawą wymianę doświadczeń, pewnie jeszcze komuś się ta lekturka przyda.
Pozdro




Wyglądają identycznie, ale od razu czuję, że coś jest nie tak - z demonami nie ma żartów 
