14-09-2018, 18:58
Hmmm. Zaczynam zauważać, że twoje naukowe podejście jest bardzo wybiórcze.
Jak coś nie pasuje do twojej wizji, to jesteś innowacyjny i chcesz eksperymentować, a jak coś pasuje, to postujesz elaboraty historycznych tekstów i jesteś przywiązany do tradycji
Ta definicja nie jest powszechna, tylko potoczna. Przez te dziesiątki lat nikt chyba nad nią nie pracował. Efektem jakiejś myśli w tym kierunku jest za to skala zaprezentowana przez Kysa.
Teraz robimy badania, więc teraz jest moment, w którym musimy ustalić, co będziemy traktować jako sen świadomy. Obecna, rzekomo tradycyjna i niezawodna definicja, po prostu nam do tego nie wystarczy i spowoduje nieprawidłowe klasyfikacje.
Jest dla mnie konieczne, żeby po definicji można było rozumieć, że poziom jasności świadomości przypomina czuwanie na jawie, a nie stan po intoksykacji klejem. Nie jest dla mnie ważna psychiatryczna terminologia, tylko sens świadomego snu. A na pewno nie jest sensem sama myśl, że śię śni, ponieważ to bardzo iluzoryczne. Trzeba jakoś dodać do tego komponentę trzeźwego i teraźniejszego przeżywania.
Jak coś nie pasuje do twojej wizji, to jesteś innowacyjny i chcesz eksperymentować, a jak coś pasuje, to postujesz elaboraty historycznych tekstów i jesteś przywiązany do tradycji

Ta definicja nie jest powszechna, tylko potoczna. Przez te dziesiątki lat nikt chyba nad nią nie pracował. Efektem jakiejś myśli w tym kierunku jest za to skala zaprezentowana przez Kysa.
Teraz robimy badania, więc teraz jest moment, w którym musimy ustalić, co będziemy traktować jako sen świadomy. Obecna, rzekomo tradycyjna i niezawodna definicja, po prostu nam do tego nie wystarczy i spowoduje nieprawidłowe klasyfikacje.
Jest dla mnie konieczne, żeby po definicji można było rozumieć, że poziom jasności świadomości przypomina czuwanie na jawie, a nie stan po intoksykacji klejem. Nie jest dla mnie ważna psychiatryczna terminologia, tylko sens świadomego snu. A na pewno nie jest sensem sama myśl, że śię śni, ponieważ to bardzo iluzoryczne. Trzeba jakoś dodać do tego komponentę trzeźwego i teraźniejszego przeżywania.





