14-09-2018, 17:41
Bardzo mi się podoba ten dodatek do definicji - jest centralną myślą snu. To dokładnie wpływ wiedzy o śnieniu na zachowanie jest czynnikiem, który pokazuje jasność świadomości. Zdarza się przecież często, że mamy wiedzę o śnieniu, ale we śnie zachowujemy się wobec otoczenia tak jakby było prawdziwe. Takie sny z pewnością mało mają wspólnego z LD.
Ta poszerzona definicja wciąż jednak pozostawia pewne nieokreślone przypadki. Dla przykładu możesz śnić, że jesteś Supermenem, który zasnął i w swoim śnie świadomym postanawia symulować bitwę z Doomsdayem. Po pobudce stwierdzasz, że niby byłeś świadomy, ale zupełnie nie było sensu wykonywać takiego planu. To był LD ?
Według mnie owszem, ale trzeba zaznaczyć, że nie miał wszystkich cech świadomości. Po co tak oceniać ? Nie da się ukryć, że pełne sny świadome są zjawiskiem najbardziej pożądanym i wypada nauczyć się rozpoznawać je i dążyć do ich wyodrębnienia. Ta skala wydaje się świetnym i profesjonalnym narzędziem do tego, ale nikogo bym tu nie zmuszał, żeby za jej pomocą raportować sny
Zgadzam się całkowicie, że kontrola nie ma nic wspólnego ze świadomością. Chciałem właśnie tym bardziej to podkreślić, że w niektórych snach zwykłych zachowujemy się tak jak w LD, choć nie są to LD, bo nie ma w nich wiedzy o śnieniu.
Bardzo niefartowny argument z twojej strony, żeby nie używać terminologii psychiatrycznej ponieważ to nie nasza działka. Badamy sen, aspekt fizjologii ludzkiego umysłu, na dodatek związany z pojęciem świadomości. To z całą pewnością odpowiednia działka i zawierająca jedyne przyjęte definicje w powyższych kwestiach. Przyjęcie tej terminologii na pewno nie będzie przeszkadzać ani mylić. Oczywiście trzeba mieć na uwadze, że słowa świadomość ( kogo/czego) używa się w znaczeniu zdawania sobie sprawy z czegokolwiek i w tradycjach właśnie w tym humanistycznym znaczeniu rozumie się sen świadomy " świadomość śnienia "
I w końcu - tylko we śnie REM występuje atonia wszystkich mięśni poza oczami, oddechowymi i uchem środkowym, co wiąże się z odczuwaniem paraliżu przysennego. Jeżeli takie doznania istnieją podczas wchodzenia w sen z WILD - to nie trzeba polisomnografii, żeby rozpoznać REM.
Ta poszerzona definicja wciąż jednak pozostawia pewne nieokreślone przypadki. Dla przykładu możesz śnić, że jesteś Supermenem, który zasnął i w swoim śnie świadomym postanawia symulować bitwę z Doomsdayem. Po pobudce stwierdzasz, że niby byłeś świadomy, ale zupełnie nie było sensu wykonywać takiego planu. To był LD ?

Według mnie owszem, ale trzeba zaznaczyć, że nie miał wszystkich cech świadomości. Po co tak oceniać ? Nie da się ukryć, że pełne sny świadome są zjawiskiem najbardziej pożądanym i wypada nauczyć się rozpoznawać je i dążyć do ich wyodrębnienia. Ta skala wydaje się świetnym i profesjonalnym narzędziem do tego, ale nikogo bym tu nie zmuszał, żeby za jej pomocą raportować sny

Zgadzam się całkowicie, że kontrola nie ma nic wspólnego ze świadomością. Chciałem właśnie tym bardziej to podkreślić, że w niektórych snach zwykłych zachowujemy się tak jak w LD, choć nie są to LD, bo nie ma w nich wiedzy o śnieniu.
Bardzo niefartowny argument z twojej strony, żeby nie używać terminologii psychiatrycznej ponieważ to nie nasza działka. Badamy sen, aspekt fizjologii ludzkiego umysłu, na dodatek związany z pojęciem świadomości. To z całą pewnością odpowiednia działka i zawierająca jedyne przyjęte definicje w powyższych kwestiach. Przyjęcie tej terminologii na pewno nie będzie przeszkadzać ani mylić. Oczywiście trzeba mieć na uwadze, że słowa świadomość ( kogo/czego) używa się w znaczeniu zdawania sobie sprawy z czegokolwiek i w tradycjach właśnie w tym humanistycznym znaczeniu rozumie się sen świadomy " świadomość śnienia "
I w końcu - tylko we śnie REM występuje atonia wszystkich mięśni poza oczami, oddechowymi i uchem środkowym, co wiąże się z odczuwaniem paraliżu przysennego. Jeżeli takie doznania istnieją podczas wchodzenia w sen z WILD - to nie trzeba polisomnografii, żeby rozpoznać REM.





