Entada Rheedii - Afrykańskie Ziele Snów - Relacja
#3
17.07.2018

22:30

Przygotowałem sobie większą dawkę, naskrobałem tego na półtora lufki.
Paliłem do oporu wraz z posklejanymi resztkami z wczorajszej dawki.

Efekty po spaleniu były nieco inne niż wczoraj, czułem lekkie rozluźnienie
oraz stan towarzyszący początkowemu stanu po zapaleniu marichunanen
lecz bez późniejszych objawów.

23:07

Kładę się spać.

Efekty były zaskakujące jakiś czas po odleżeniu miałem krótkie filmiki przesuwające się przed oczami,
takie niewyraźne, zamazane(coś w stylu pokaz slajdów na których są sny do wyboru). Jeden był w odcieniach koloru czerwonego, to przyciągnęło moją uwagę i skupiłem się jakoś na nim,
stawał się on tak wyraźny po chwili, a jednocześnie nie mogłem stwierdzić co się na tym "filmiku" działo.
W trakcie leżenia po zażyciu miałem rozluźnienie porównywalne z jakimś błogostanem.
Albo to przez brak skupienia albo nie wiem co ale nie czułem swojego oddechu,
kompletnie o nim zapomniałem. Momentami tylko udało mi się zarejestrować unoszącą się klatkę piersiową.

18.07.2018

Niestety świadomego snu brak ale zapamiętałem fragmenty snu niestety zbyt krótkie by cokolwiek wprowadzać do mojego dziennika snów ale niesamowicie wyraźne.
Dokładnie pamiętam, że leżałem na łóżku i gdy usnąłem to śniło mi się,
że jestem u koleżanki w domu
i oglądamy supernatural, leżę w pozycji greckiego polityka wyprostowany z podpartą ręką głową,
a ona oparta o mnie i tak oglądamy spn
(taka ciekawostka.. ta sytuacja miała miejsce przed snem, byłem u koleżanki i oglądaliśmy serial)
Czemu przyśniło mi się, że śniło mi się, że jestem u niej i robimy to samo co robiliśmy?
Cytat:Everybody wants to go to heaven but nobody wants to die

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Entada Rheedii - Afrykańskie Ziele Snów - przez NocnyNarrator - 18-07-2018, 07:37

Skocz do:

UA-88656808-1