17-07-2018, 08:00
16.07.2018, 22:10
Te Afrykańskie Ziele Snów w sumie to nie wygląda na ziele tylko raczej na kasztan wow,
jest otoczone taką brązową skorupką z adamantium chyba, bo żeby go otworzyć to się z 20 minut męczyłem.
Po morderczej walce ze skorupką w końcu udało mi się dostać to wnętrza.
Zaskoczony nie byłem bo już czytałem jak mniej więcej to wygląda.
Na start z ciekawości spróbowałem tej skorupki.. to był błąd, smak był tak cierpki,
że bez popicia nie dało rady. Po pierwszym zniechęceniu do tego kasztana odłożyłem odłupaną
skorupkę na bok i wziąłem się za wnętrze.
Użyłem noża aby rozdrobnić te białe płatki, które wypadały po skrobaniu tego czegoś.
Zeskrobaną całość wsypałem co crashera ( ͡° ͜ʖ ͡°) aby były jeszcze mniejsze drobinki.
No i nareszcie pokruszona dawka czekała tylko na zapalenie,
lufka i zapalniczka czekały już tylko na użycie.
Wziąłem wsypywałem bardzo ostrożnie pokruszoną zawartość do lufki
po czym zapaliłem to i się zaciągnąłem,
smak nie był jakiś nieprzyjemny ani nieznośny, z samego początku
był tylko lekko drapiący w gardło po trzecim buchu już nieodczuwalny.
Stan po zapaleniu był taki sam jak przed zapaleniem, żadnych skutków ubocznych na jawie,
żadnego otępienia, zamulenia, nic.
Siadam do komputera i odpalam minecrafta, może pobudzi mi to kreatywność do snu czy coś XD
23:07
Wyłączam PCta i kładę się spać.
17.07.2018
Efekt po przebudzeniu można powiedzieć, że przewidywalny, aczkolwiek może być to z mojej winy,
gdyż nie zapamiętuje snów z dnia na dzień
Dzisiaj zwiększam dawkę...
Te Afrykańskie Ziele Snów w sumie to nie wygląda na ziele tylko raczej na kasztan wow,
jest otoczone taką brązową skorupką z adamantium chyba, bo żeby go otworzyć to się z 20 minut męczyłem.
Po morderczej walce ze skorupką w końcu udało mi się dostać to wnętrza.
Zaskoczony nie byłem bo już czytałem jak mniej więcej to wygląda.
Na start z ciekawości spróbowałem tej skorupki.. to był błąd, smak był tak cierpki,
że bez popicia nie dało rady. Po pierwszym zniechęceniu do tego kasztana odłożyłem odłupaną
skorupkę na bok i wziąłem się za wnętrze.
Użyłem noża aby rozdrobnić te białe płatki, które wypadały po skrobaniu tego czegoś.
Zeskrobaną całość wsypałem co crashera ( ͡° ͜ʖ ͡°) aby były jeszcze mniejsze drobinki.
No i nareszcie pokruszona dawka czekała tylko na zapalenie,
lufka i zapalniczka czekały już tylko na użycie.
Wziąłem wsypywałem bardzo ostrożnie pokruszoną zawartość do lufki
po czym zapaliłem to i się zaciągnąłem,
smak nie był jakiś nieprzyjemny ani nieznośny, z samego początku
był tylko lekko drapiący w gardło po trzecim buchu już nieodczuwalny.
Stan po zapaleniu był taki sam jak przed zapaleniem, żadnych skutków ubocznych na jawie,
żadnego otępienia, zamulenia, nic.
Siadam do komputera i odpalam minecrafta, może pobudzi mi to kreatywność do snu czy coś XD
23:07
Wyłączam PCta i kładę się spać.
17.07.2018
Efekt po przebudzeniu można powiedzieć, że przewidywalny, aczkolwiek może być to z mojej winy,
gdyż nie zapamiętuje snów z dnia na dzień
Dzisiaj zwiększam dawkę...
Cytat:Everybody wants to go to heaven but nobody wants to die





