12-05-2018, 00:32
(11-05-2018, 19:27 )incestus napisał(a): Mam wrażenie, że nie do końca mnie czytaszNapisałem, że moje stany też trwają kilka minut. Potwierdziłaś dopiero teraz, że i ciebie wprowadzają w otumanienie. Jeżeli taki stan przydarzy mi się podczas rozmowy z kimś, to ja też mam pełne przekonanie, że wiem co kto zaraz powie, choć nie jestem w stanie naraz sobie tego przypomnieć, więc nigdy nie udaje się wyprzedzić kogoś i powiedzieć co miał na myśli. To bardzo dużo wspólnych cech i myślę, że doznajemy generalnie tego samego zjawiska. Jako lekarz klasyfikuję to pod znakiem napadowego deja-vu, ale kto wie, co tak naprawdę w mózgu wtedy się dzieje. W każdym razie jestem pewny, że ten sen dzieje się w tym jednym momencie i to mechanizm konfabulacji powoduje, że wydaje nam się, że znamy to z wcześniejszego snu. Pamięć można rozpatrywać jako zmysł, w tym sensie deja-vu jest snem, który buduje się z naszej pamięci. Jeżeli chcesz udowodnić, że jest inaczej - niestety musisz faktycznie zapisywać każdy sen
Widzę, że nie tylko ja czytam nieuważnie

W żadnym momencie wypowiedzi nie napisałeś, że są to u Ciebie wspomnienia snów, bo ich nie pamiętasz. A pierwszy raz słyszę, że deja vu to sny, jeśli się mylę to czekam chociażby na jakąś wiarygodną wypowiedź kogoś wiarygodnego.
Starasz się udowodnić mi swoją teorię, która ni jak ma się do tego co napisałam. Mówisz "konfabulacja" tylko nie masz podstaw by tego tak nazywać. A samo zapisywanie snów nic nie da, jeśli masz to w pamięci i doskonale pamiętasz sen, tylko z czasem trzeba dłużej się zastanowić o czym był. Każdy potrafi zapisać sen i datę przy nim, ale osobiście nie widzę w tym najmniejszego sensu. W jednym masz rację, jest bardzo dużo wspólnych cech tego zjawiska, tylko jest jedna zasadnicza różnica - potrafię wyprzedzić kogoś jego jeszcze niewypowiedzianym słowem.
PS.: Z czystej grzeczności radzę popracować nad jakością wypowiedzi, bo wypowiedzi są nieskładne





