11-05-2018, 19:27
Mam wrażenie, że nie do końca mnie czytasz
Napisałem, że moje stany też trwają kilka minut. Potwierdziłaś dopiero teraz, że i ciebie wprowadzają w otumanienie. Jeżeli taki stan przydarzy mi się podczas rozmowy z kimś, to ja też mam pełne przekonanie, że wiem co kto zaraz powie, choć nie jestem w stanie naraz sobie tego przypomnieć, więc nigdy nie udaje się wyprzedzić kogoś i powiedzieć co miał na myśli. To bardzo dużo wspólnych cech i myślę, że doznajemy generalnie tego samego zjawiska. Jako lekarz klasyfikuję to pod znakiem napadowego deja-vu, ale kto wie, co tak naprawdę w mózgu wtedy się dzieje. W każdym razie jestem pewny, że ten sen dzieje się w tym jednym momencie i to mechanizm konfabulacji powoduje, że wydaje nam się, że znamy to z wcześniejszego snu. Pamięć można rozpatrywać jako zmysł, w tym sensie deja-vu jest snem, który buduje się z naszej pamięci. Jeżeli chcesz udowodnić, że jest inaczej - niestety musisz faktycznie zapisywać każdy sen
Napisałem, że moje stany też trwają kilka minut. Potwierdziłaś dopiero teraz, że i ciebie wprowadzają w otumanienie. Jeżeli taki stan przydarzy mi się podczas rozmowy z kimś, to ja też mam pełne przekonanie, że wiem co kto zaraz powie, choć nie jestem w stanie naraz sobie tego przypomnieć, więc nigdy nie udaje się wyprzedzić kogoś i powiedzieć co miał na myśli. To bardzo dużo wspólnych cech i myślę, że doznajemy generalnie tego samego zjawiska. Jako lekarz klasyfikuję to pod znakiem napadowego deja-vu, ale kto wie, co tak naprawdę w mózgu wtedy się dzieje. W każdym razie jestem pewny, że ten sen dzieje się w tym jednym momencie i to mechanizm konfabulacji powoduje, że wydaje nam się, że znamy to z wcześniejszego snu. Pamięć można rozpatrywać jako zmysł, w tym sensie deja-vu jest snem, który buduje się z naszej pamięci. Jeżeli chcesz udowodnić, że jest inaczej - niestety musisz faktycznie zapisywać każdy sen





