02-03-2018, 21:47
Czwartek, 22.02.2018
,,Bity chłopiec, tornadopożeracz, autobus" Sen 5.00-7.30
Jechałam metrem. Nagle ludzie zaczęli bić i kopać małego chłopca (4-6 lat), śmiejąc się przy tym i nagrywając. Odeszłam stamtąd, nie mogąc na to patrzeć. Próbowałam ochłonąć, gdy przyszła moja siostra i pokazała mi cale to zajście, jak ktoś to wrzucił na ,,My story" na snapie. Widziałam nazwę i próbowałam ją zapamiętać, ale była bardzo skomplikowana. Oglądając to moja perspektywa się zmieniała- raz patrzyłam w telefon, a raz go trzymałam nagrywając, jakbym to ja zrobiła.
Znalazłam się w dziwnym pomieszczeniu, jakby w szatni, z ktorego wychodziło się na dziwne pole, jakby winnica. Z kimś miałam tam sprzątać, a co pewien czas słyszałam glos jakby z reklamy, przedstawiająca urządzenie służące do pochłaniania tornad z chmurek nad polem. Wyglądał jak wielki wiatraczek do ochladzania na nogach jak transformersy. Wróciłam do tego pomieszczenia, a na ścianie pojawił sie wielki pająk. Zadzwonił telefon do mojego taty, żeby pojechał do Hiszpanii go zabić.
Wracałam do domu autobusem, gdy nagle zza zakrętu wyjechał traktor i kierowcy w ostatnim momencie się zatrzymały. Pomyślałam, że ja bym jechała dalej a to by się źle skończyło...
7/10





