Sny inne niż inne
#1
Hej :)
No to może zacznę od kilku słów wstępu. :)
Od miesiąca uczę się świadomego śnienia. Zapisuję moje sny, jednak od pewnego czasu zastanawiałam się na formie elektronicznej, aż w końcu znalazłam tę stronę ;)
Nie będę zapisywać wcześniejszych snów (choć niektóre są na prawdę dziwne) a skupie się bardziej na tych obecnych.
Przepraszam jeżeli robię coś inaczej niż reszta, ale jestem tu nowa, a wcześniej prowadziłam bloga, wiec pewnie stąd moja chęć przywitania ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Niedziela, 18.02.2018

1. ,,Góry, latający spodek, diament"       Sen 23.30- 4.00

Nie pamiętam tego snu w tej chwili dokładnie, a zapisałam go hasłowo i niezbyt czytelnie, ale jakies obrazy mi switają w głowie.

Byłam w pięknym domku w górach. Myślałam o tym, że zawsze chciałam mieszkać w takim domku. Nagle znalazłam się w latającym spodku, takim na jedną osobę. Uciekałam przed czymś. Leciałam nad polem kukurydzy. W pewnym momencie dostrzegłam dziwny budynek. Nie wiedziałam skąd wiem, że był to domek smoka. Był on dziwny. Ze środka wystawiał wielki niebieski diament, przez co dach nie był ,,na ścianach" tylko właśnie na diamencie, 2 razy większym od domku. Nagle diament zaczął się zmniejszać, aż dach trafił na swoje miejsce. Czułam się jakbym była w grze...

2. ,,Afryka, cukiernia, piłka nożna"       Sen 4.15- 9.00

Byłam na wakacjach z rodziną w jakimś z afrykańskich krajów. Mieszkaliśmy w domku letniskowym. Mieszkałam w pokoju identycznym jak w moim domu, z tą różnicą, że zamiast okna było wyjscie do ogródka, podzielonego na grzadki, gdzie siałam warzywa. Obok naszego domku było boisko do piłki nożnej, gdzie często grali nasi czarnoskórzy sąsiedzi, razem z nami i kolegami z mojej klasy. 
Poszłam do cukierni i nie wiedziałam co wybrać, szczególnie, że mieli już zamykać, a niektóre smakołyki były już wystawione na jutro. Potem szłam po mieście z koleżanką, ktora miała randkę z jakimś chlopakiem. Mieli spotkać się w cukierni, która już była zamknięta. Poszłam z nimi, ale byla tam jeszcze sprzedawczyni, wiec nie mogliśmy nic zjeść. 
Potem byłam na boisku i gralam w pilke nożną z kilkoma osobami, w tym z dziećmi. Było tam czterech chłopaków- ,,Czwórka wspaniałych". Potem, wieczorem, byłam jednym z tych chłopaków i poszłam na boisko pomoc składać ubrania jakiejś dziewczynie. Były tam moje koszulki (te męskie) a na każdej grozba od tych czarnoskórych sąsiadów...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Poniedziałek, 19.02.2018

1. ,,Parkowanie, pieniądze, autobus"     Sen 22.30-2.23

Byłam w ciele mojego kolegi. Wjeżdżałam na parking koło szkoły samochodem moich rodziców. Stał tam policjant, więc starałam się zaparkować idealnie, a gdy porysowałam komuś samochód, wyszłam zła, bo moje starania poszły na marne. 
Wyszłam ze szkoły po lekcjach i miałam iść na autobus, ale zatrzymała mnie siostra, żeby oddać mi pieniądze. Wsiadłyśmy więc do miejskiego, żeby zawieść mnie na inny przystanek, skąd wyjeżdża mój autobus. Moja siostra, zamiast jednak oddawać mi kasę zaczęła ,,rozkazywać" kierowcy gdzie ma jechać machajac rękoma przed swoją twarzą, a on jakby ją widząc, jechał gdzie chciała. Ponagliłam ją o moje pieniądze, bo chciałam być w domu przed rodzicami. Ona jednak tak zrobiła, że miejski pojechał prosto pod mój dom (a mieszkam jakieś 20km za miastem)...

2. ,,Obca baba, woda, prezentacja o pleśni"   
Sen 3.00-6.20

Przebudzałam się co ok. pół godziny, ale nie na tyle, żeby wyrwać się ze snu.

Wyszłam z ,,mojego" domu. Wysoki płot otaczający podwórko nie przepuszczał nawet światła, wiec jakaś babka stwierdziła, że to idealne miejsce na opalanie się nago. Miałam wrażenie, że ona musiała tam leżeć. Wróciłam do domu. W środku wyglada jak mój w rzeczywistości. Idę, więc do łazienki (na piętrze) otwieram drzwi, a tam woda do pasa w jednym momecie wylatuje i widzę jak płynie schodami w dół. Biegnę za nią, ciekawa dokąd dopłynie. Znalazłam się w szkole. Na lekcji z panią od angielskiego przedstawialam z kolegą prezentacje multimedialną o pleśni. Ona bardzo chwaliła w czasie prezentacji, mówiąc że będą z nas kiedyś lekarze (jestem na biol-chemie). Nagle zorientowałam się, że stoję na ławce w sukience, więc się trochę zawstydziłam...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Wtorek, 20.02.2018

,,Dom-łazienka, pożar, śpiewanie"       Sen 23.00-6.20

Moim domem była łazienka szkolna. Mieszkałam tam z rodziną. Nagle z jednej kabiny wyszedł typek z karabinem i zaczął strzelać do wszystkich. Trwało to ze 2 sekundy, a ja widziałam jak krew tryska z każdego po kolei. Okazało się, ze zginął tylko mój tata (po prostu znikł) a reszta zachowywała sie jakby nigdy nic. Nagle wzniecił się mały pożar, więc zaczęłam wyganiać wszystkich. Gdy wyszliśmy na zewnątrz to pytałam czy ktoś wezwał straż pożarną. Nikt nie odpowiedział. Byłam w świetlicy z podstawówki. Kilka osób stało na scenie i jakiś chłopak śpiewał z kilku zeszytów, tworząc w ten sposob nową piosenkę. Usiadłam w fotelu koło bilarda, gdzie grali mili koledzy z klasy. Żeby nie wiedzieli, że płaczę poszłam do dyskoteki, stałam na podwyższeniu za barierkami, gdzie moja mama z siostrą omawiały gdzie mają świecić reflektory. Znowu zła wyszłam stamtąd i spotkałam koleżankę, która pokazała mi swoją obrazkową historyjkę o śmierci. Znowu byłam w domu-łazience. Dzieliliśmy się kto, na którym łóżku bedzie spał. Nagle znowu wybuchł pożar tym razem większy. Wybuch on na zewnątrz pomiędzy naszą częścią a sąsiada (z wierzchu wyglada jak w rzeczywistości). Odpadła spora część ściany i leżała na naszym podwórku, a moja siostra zbierała po 10zł od każdego na remot tego. Nagle miałam przed sobą pokój z dymem. Mój brat wszedł do niego żeby kogoś uratować. Wiedziałam, jakby z góry, jak już wraca po stole ksztusząc się. Gdy dotarł już do środka stół załamał się i utknęła mu noga...

7/10
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Środa, 21.02.2018

Miałam sen, ale około 5.30 wstawali rodzice i się przebudziłam. Próbowałam wstać i zapisać sen, ale moja chwila zawachania spowodowała, że zasnęłam i śniłam o tym, że na szybkiego zapisuje w notatniku najważniejsze rzeczy w myślnikach. Gdy skończyłam obudziłam się naprawdę i nie mogłam już sobie przypomniec snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Czwartek, 22.02.2018
,,Bity chłopiec, tornadopożeracz, autobus"     
Sen 5.00-7.30

Jechałam metrem. Nagle ludzie zaczęli bić i kopać małego chłopca (4-6 lat), śmiejąc się przy tym i nagrywając. Odeszłam stamtąd, nie mogąc na to patrzeć. Próbowałam ochłonąć, gdy przyszła moja siostra i pokazała mi cale to zajście, jak ktoś to wrzucił na ,,My story" na snapie. Widziałam nazwę i próbowałam ją zapamiętać, ale była bardzo skomplikowana. Oglądając to moja perspektywa się zmieniała- raz patrzyłam w telefon, a raz go trzymałam nagrywając, jakbym to ja zrobiła.
Znalazłam się w dziwnym pomieszczeniu, jakby w szatni, z ktorego wychodziło się na dziwne pole, jakby winnica. Z kimś miałam tam sprzątać, a co pewien czas słyszałam glos jakby z reklamy, przedstawiająca urządzenie służące do pochłaniania tornad z chmurek nad polem. Wyglądał jak wielki wiatraczek do ochladzania na nogach jak transformersy. Wróciłam do tego pomieszczenia, a na ścianie pojawił sie wielki pająk. Zadzwonił telefon do mojego taty, żeby pojechał do Hiszpanii go zabić.
Wracałam do domu autobusem, gdy nagle zza zakrętu wyjechał traktor i kierowcy w ostatnim momencie się zatrzymały. Pomyślałam, że ja bym jechała dalej a to by się źle skończyło...

7/10
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Piątek, 23.02.2018
,,Las, faceci ubrani na czarno,ksiądz"       Sen 3.30-6.20

Moja perspektywa się zmieniała- raz patrzyłam z lotu ptaka, a raz byłam jednym z facetów, od stóp do głów na czarno, którzy uciekali lasem przed innymi, którzy w w nich strzelali. Dotarliśmy do niewielkiej polany. Po przekroczeniu ściany lasu ,,źli" nawet nie strzelili do nas. Na środku polanki stał stary dom, w ktorym postanowiliśmy ukryć się i czekac na atak. Był tam tez ksiądz, który ukrył się w najdalszym kącie. Przyszedł biskup, który szukał odpowiedniego człowieka i wiedział, że ksiądz przestał wierzyć...

6/10
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Poniedziałek, 26.02.2018

,,Przyjęcie, porwanie, samochód"        Sen 23.00-4.00

Było przyjęcie, na którym było dużo słodkości w wielkich szklanych miskach, np kinder jajka już przepołowione. Stałam przy przystanku gdzie mój wujek zaparkował. Widziałam jak w bagażniku była moja siostra i wiedziałam, ze to porwanie. Potem samochód znowu stał z otwartym bagażnikiem. Usiadłam tam i nie czułam strachu, wręcz przeciwnie byłam pewna, że nic mi nie będzie...


5/10
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
Czwartek, 01.03.2018

,,Mrożonki, sylwester, zegarek"

[i]Byłam w domu i robiliśmy mrożone owoce w dużej ilości wody i były tez tam jakieś liście, które jadło moje nowe zwierzę, które wyglądało jak pies, ale było gryzoniem i gryzło wszystko, tylko nie mnie.
[/i]
Było już ciemno, a był to nowy rok, więc oglądałam na komputerze występy i czułam się, jakbym ja tam występowała. 
Najpierw była tam moja siostra i zaczęła śpiewać sto lat, ale że była codopiero 23:56 (na telefonie) to ja powstrzymałam ją.

Potem śpiewałam ja jako jakiś chłopak z bujną czupryną, w momencie śpiewania pisałam piosenkę i trochę ściągnęła tekstu z innej. O 00:00 zaczęłam śpiewać w swoim pokoju ,,Happy birthday".


Patrzyłam na fajerwerki za oknem, a gdy zaczęli strzelać dostrzegłam, że w domu jest dziwnie cicho, więc poszłam zobaczyć co się dzieje. Okazało się, że wszyscy spali, więc ich nie obudziłam, tylko zamknęłam okno w kuchni.

Zadzwonił budzik i pomyślałam, że słaby ten sylwester o 6 rano...

[i]5/10[/i]

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Piątek, 02.03.2018

,,Laboratorium, rekiny, powódź"




Byłam jakby w podziemnym laboratorium, gdzie musiałam umyć wielką głowę jakiegoś zwierzęcia i nie obrzydzało mnie to.Potem patrzyłam jak robią coś wykorzystując siłę jadącego autobusu, do którego przywiązali linę. Nagle się cofnął tam, gdzie stałam i musiałam się położyć pod niego

.
Wyszłam stamtąd na bardzo małą plażę. Nagle z morza wyskakują trzy wielkie rekiny. Pożerają kogoś z kąpicych się. Wszyscy z pośpiechem uciekają.
Po tym stałam się małą ośmiorniczką, która pływa pod wodą wśród glonów rafy koralowej i innych dużych ośmiornic (po rejonach zalało plażę), a jak małą dotykam to ona mogłe się ruszać.
Znowu byłam sobą przy brzegu morza. Jedna dziewczyna miała karteczkę, która robiła się krwisto czerwona, gdy napływały rekiny i kogoś pożerały i faktycznie raptem zrobiła się jakby zakrwiawiona, a z morza znowu wyskoczył rekin. 
Schowłam sie do domu (był mój dom tylko że nad samą woda)(wiedziałam co robić, bo coś takiego już mi się śniło z rekinami). Pogoda się zmieniła- zaczęło wiać być pochmurno. Ustawiałam wszystkich w domu jak mają się zachować i gdzie skryć, bo zaraz miała być powódź, a woda miała sięgać praktycznie czubka dachu (tak mi się wydawało było w innym śnie).
Poszłam do mojego pokoju i był bardzo zmodernizowany, a na jednym z łóżek siedziała dziewczyna, która robiła coś na telefonie. Przywitalam się i ostrzegłam o niebezpieczenstwie, ale się tym nie przejęła. Gdy czekaliśmy na tsunami widziałam przez okno, jak idzie moja nauczycielka od matematyki w swych szpilkach, a padał śnieg i było ślisko. Potem szły we trzy Z nauczycielką od biologii i jeszcze jedną. Mój kolega wziął i puścił rozpędzony motocykl,  one wpadły do wody, gdzie pływały rekiny i się śmiał przy tym, a dla mnie było to obojętne, co robił.
Siedziałam z rodziną w samochodzie i przyszedł tata i był wkurzony, że ktoś go wrzucił...
9/10
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Podróże w czasie, poprzez inne uniwersa Kubor 4 2,834 24-11-2014, 15:15
Ostatni post: Fallen Leaf

Skocz do:

UA-88656808-1