12-10-2017, 22:01
To wcale nierzadka sytuacja. Winowajcą jest paraliż przysenny, mam nadzieję, że zapoznałeś się teoretycznie z tym zjawiskiem. Taki stan kiedy zdarza się sporadycznie jest fizjologią, ale przewlekle powtarzający się sygnalizuje poważniejsze zaburzenia snu. Tych pewnie nabawiłeś się pracą zmianową, aczkolwiek relacja stopniowo narastającej świadomości i pamięci snów może być oznaką, że już wcześniej coś działo się nie tak.
Sam paraliż senny objawia się dyskomfortem cielesnym i niemożnością poruszenia się przy zachowanej świadomości. Organizm znajduje się wtedy na granicy snu, bo odbiera już realne bodźce głębokie z ciała, ale pozostałe zmysły podlegają sennym halucynacjom. W tym przypadku przebudziłeś się w takim stanie, ale falami popadałeś w głębszy sen z omamami wszystkich zmysłów i fabułą. Gdybyś miał wątpliwości - realnie cały czas leżałeś z zamkniętymi oczami i nikt z zewnątrz nie zauważyłby, że coś się z tobą dzieje ( mogłeś tylko wydzielać więcej ciepła ).
Sam paraliż senny objawia się dyskomfortem cielesnym i niemożnością poruszenia się przy zachowanej świadomości. Organizm znajduje się wtedy na granicy snu, bo odbiera już realne bodźce głębokie z ciała, ale pozostałe zmysły podlegają sennym halucynacjom. W tym przypadku przebudziłeś się w takim stanie, ale falami popadałeś w głębszy sen z omamami wszystkich zmysłów i fabułą. Gdybyś miał wątpliwości - realnie cały czas leżałeś z zamkniętymi oczami i nikt z zewnątrz nie zauważyłby, że coś się z tobą dzieje ( mogłeś tylko wydzielać więcej ciepła ).





