29-08-2017, 18:37
Zwróć uwagę, że tak naprawdę dopiero teraz werbalizujesz czego się boisz - nudy, pustki, braku doznań. Jest tylko jeden zespół objawów, który powoduje zablokowanie dostępu zmysłowego przy zachowanej świadomości i występuje niezwykle rzadko w przebiegu pewnych chorób demielinizacyjnych. To nie jest domena snu, sen to tylko utrata kontroli, dostęp do wewnętrznych bodźców. Podejrzewam, że to twoja własna obawa przed utratą kontroli blokuje doznania zmysłowe ze strony snu. W rzeczywistości nie zapoznajesz się z nią, tylko ją budujesz. Jak pozwolisz sobie na luz w tej sferze, to pustki nie doznasz.
Nie ma czegoś takiego jak ośrodek wewnętrznego Ja. " Ja " i " moje " , to etykiety biernych myśli, różnych w różnym czasie i niezwiązanych ze sobą, które zespajają ze sobą doświadczenia. Proces snu można rozpatrywać jak przerwanie tego etykietkowania. Cały umysł żyje, czuje i rozmyśla dalej ale każda myśl lub ich zbiór ma inną tożsamość, każda staje się indywidualna. To jak byśmy za dnia byli spójnym krajem a w nocy wszystkimi jego obywatelami. Nie ma jednego JA, które ma totalitarną kontrolę. Kiedy np cokolwiek tu piszesz, to raczej jak demokratyczny wybór wszystkich twoich skłóconych myśli, milionów drobnych jaźni
Spróbuj tak na " siebie " popatrzeć
Nie ma czegoś takiego jak ośrodek wewnętrznego Ja. " Ja " i " moje " , to etykiety biernych myśli, różnych w różnym czasie i niezwiązanych ze sobą, które zespajają ze sobą doświadczenia. Proces snu można rozpatrywać jak przerwanie tego etykietkowania. Cały umysł żyje, czuje i rozmyśla dalej ale każda myśl lub ich zbiór ma inną tożsamość, każda staje się indywidualna. To jak byśmy za dnia byli spójnym krajem a w nocy wszystkimi jego obywatelami. Nie ma jednego JA, które ma totalitarną kontrolę. Kiedy np cokolwiek tu piszesz, to raczej jak demokratyczny wybór wszystkich twoich skłóconych myśli, milionów drobnych jaźni
Spróbuj tak na " siebie " popatrzeć





