29-08-2017, 13:59
(29-08-2017, 13:52 )Isabela napisał(a): W końcu udaje mi się pokonać swoje lęki. Budzę się kilkadziesiąt minut później z poczuciem, że minęły co najmniej cztery godziny. Gdzie ja wtedy byłam?
Tam gdzie byłaś przed swoim jestestwem, tak gdzie jesteś podczas głębokiego snu, tam gdzie i będziesz po śmierci, tam gdzie początek i koniec ma nasz wszechświat - nigdzie.
(28-08-2017, 15:29 )incestus napisał(a): Geny i rozmnażanie od zawsze miały służyć jako przekazywanie informacji, więc od kiedy potrafimy się komunikować i zapamiętywać informacje, to wymiany DNA mogą nie być takie istotne
No dopóki jeszcze w pełni nie doprowadzono niwelowanie chorób genetycznych w komórkach płodów, to bym jednak ograniczył reprodukcję, chodźby z tych powodów co mawiał Solniś. Jak jakaś para by chciała mieć dziecko, to w sierocińcu znajdą swoją przyszłą pociechę.





