04-09-2017, 22:21
Sen z 22.08.2017
Sen zaczął się od latania, by latać potrzebowałam kijka podobnej długości lub dłuższego od swojego ciała.. Albo krzesła. Trzymając kijek za plecami mogłam formować wiatr pod sobą i latać. Latałam nad budynkami i czekałam na jedną dziewczynę. Nie mogąc się doczekać wylądowałam na dachu i obserwowałam okolicę. Widziałam jak dwie kobiety z małymi dziećmi się zajmują rozwieszaniem prania w ogrodzie. zmierza powoli do mojego domu, więc zostawiłam kijek na dachu i zjechałam po dachówkach na dół. Po przybyciu dziewczyny chwilę rozmawiałyśmy i ruszyłyśmy na wycieczkę po leśnych terenach. Dołączyłyśmy do innej grupy, która składała się w większości z mężczyzn. Dziewczyna uznała, że musi się przebrać. Zdjęła koszulkę - pod spodem nic nie miała - i od tak rzuciła by ją osłonić. Mężczyźni się zaczęli zbliżać, nie dawali się odpychać od niej, więc w końcu chwyciłam kij z ziemi i używałam powietrza by ich odrzucać daleko. Obudziłam się gdy było ich za dużo i nie dawałam rady obronić dziewczyny.
Sen zaczął się od latania, by latać potrzebowałam kijka podobnej długości lub dłuższego od swojego ciała.. Albo krzesła. Trzymając kijek za plecami mogłam formować wiatr pod sobą i latać. Latałam nad budynkami i czekałam na jedną dziewczynę. Nie mogąc się doczekać wylądowałam na dachu i obserwowałam okolicę. Widziałam jak dwie kobiety z małymi dziećmi się zajmują rozwieszaniem prania w ogrodzie. zmierza powoli do mojego domu, więc zostawiłam kijek na dachu i zjechałam po dachówkach na dół. Po przybyciu dziewczyny chwilę rozmawiałyśmy i ruszyłyśmy na wycieczkę po leśnych terenach. Dołączyłyśmy do innej grupy, która składała się w większości z mężczyzn. Dziewczyna uznała, że musi się przebrać. Zdjęła koszulkę - pod spodem nic nie miała - i od tak rzuciła by ją osłonić. Mężczyźni się zaczęli zbliżać, nie dawali się odpychać od niej, więc w końcu chwyciłam kij z ziemi i używałam powietrza by ich odrzucać daleko. Obudziłam się gdy było ich za dużo i nie dawałam rady obronić dziewczyny.
Jest nas dwóch takich samych
Brutalnych, niespełna rozumu..
Brutalnych, niespełna rozumu..





