22-08-2017, 09:47
Dzień 21
Data snu: 22.08.2017
Godzina snu: 23.00- 8.00
Dzisiejszej nocy nie robiłem ani WBTB, ani WILDA,byłem bardzo wyczerpany i zmęczony po wczorajszym dniu, szybko zasnąłem.
#1-Wszystko dzieje się w domu, pod wieczór.Czekam na transfer Coutinho, który sobie jeździ po polu sąsiadów.Idę jakby wyjątkowo wcześnie spać, wyganiam kogoś z mojego łóżka.Inni chyba oglądają serial "ranczo".Idę do kuchni, mam portfel i wkładam do środka dowód osobisty i jakieś ważne papery.Następnie wychodzę na zewnątrz i widzę pojazd który sobie jeździ po polu.
#2-Jakiś taki dziwny ten sen.Jakby jakiś film animowany, który dawno temu lubiłem oglądać.Widzę że odc. nazywa się "TITANIC".Nie którzy, a może większość ludzi ze sobą walczą i giną.Widzę dwie osoby siedzące naprzeciwko sobie, którzy niby sobą gardzili.Teraz z nich zostały tylko trupy, a dokładniej szkielety.Mimo to, jeden z nich liże drugiego z pogardą.Inni znajdują się jakby, w jamie ustnej smoka, który w ten sposób ich ukrywa.Przez jakąś sczelinę widzimy titanic, ale także jakby kreskówki.Widzimy jak płynie i dociera, do bazy rosjan na oceanie.Ci natomiast transportują lub asekurują dwoma łodziami dalej.
#3-Jestem chyba z bratem w Sejnach.Jest już zima.Nie wiem skąd wracamy, ale czekamy aż ktoś po nas przyjedzie na Placu Św. Agaty.W końcu przyjeżdża czerwony ford fiesta.Brat wsiada do środka i zamyka drzwi.Ja jestem na zewnątrz i idę za nimi.Zauważyłem że jadą po chodniku, więc krzycząc informuje ich o tym.Zatrzymali się , i każą mi wsiąść do środka, chyba dopiero teraz mnie zauważyli.Skoro zima, to jest już prawie ciemno, światła nigdzie nie świecą.
#4-Jest wieczór, na zewnątrz już ciemno.Siedzą chyba w swoim pokoju.Brat chyba co dopiero wraca, wraz z dwoma kolegami z mojej klasy.Będą nocować na górze.
W dużym pokoju jest jakby gabinet i widzę postacie z "Rancza".Są prezes Kozioł, pani Ola oraz Czerepach.Nagle chyba odkrywają Czerepacha sekret.Widzą papiery w którym jest napisane że jest trenerem piłkarskim.Każą mu wybierać albo polityka albo sport, wybiera to pierwsze.
Drugiego dnia, zbliża się 11.00 a kolegów jak nie widziałem tak nie widzę.Zastanawiam się kto przyjechał.Chyba jeszcze śpią.Wychodzę na zewnątrz i widzę zielony samochód, wiem czyj.Aż tu nagle w moją stronę biegnie ogromny pies.Pytam brata z kim przyjechał, mówi że Konrad i Mateusz.Tego drugiego się nie spodziewałem.
#5-Widzę jakiegoś chłopaka ,który obserwuje stojąc i czekając aż dostanie jedzenie w jadalni, przez lustro jak idzie piękna dziewczyna, choć twarzy nie widać.Gdy znika , wybiega jej szukać.Jest na długim korytarzu, nie wiadomo gdzie poszła.
Na chwilę jakbym się obudził.Nie spojrzałem która jest godz.Ponownie stosuję technikę DEILD, ryzykując że zapomnę niektóre sny.
#1-Sen ten jest powiązany z Majówką.
A więc, jestem w domu,tak jak wszyscy z mojej rodziny.Czekamy na gości i księdza.Chyba będziemy się modlić, ma przyjść dużo gości z całej miejscowości.W końcu przyszli, niektórzy chodzą po kuchni, ja też tu jestem i coś dotykam.Widzę że siostra wstała z fotelu, chyba zaczynają się modlić, idę ale się nie pokazuje, ale jak już to robię,to okazuje się że prawie nikogo nie ma.Siadam jakiś wkurzony na łóżko i zaczynam myśleć.Mówię do siostry że to jest sen, chociaż sam w to nie wierzę.To jest sen powtarzam i szukam jakichś dowodów(nadal to do mnie nie dociera),mówię że majówka już była i pokazuję drzewo z za okna, które nie ma liści a jest śnieg.Po tym co zobaczyłem (to drzewo), zaczynam robić TR z zatkanym nosem(mogę oddychać),wmawiam sobie że to jest niemożliwe( czyli, może za słabo zatykam nos), więc robię kolejny TR i tak chyba z 7 razy, aż w końcu dotarło do mnie co tutaj się dzieje.Wstaję i nagle się budzę...
Myślę, że zdecydowanie za dużo czasu zmarnowałem na wykonywanie TR,to mogło być więcej niż 7 razy, a przecież wyszedł za pierwszym razem.Jednak te wątpliwości na jawie( co do zatkanego nosa, czy nie za słabo zatykam)sprawiły,że pojawiły się również we śnie.
Data snu: 22.08.2017
Godzina snu: 23.00- 8.00
Dzisiejszej nocy nie robiłem ani WBTB, ani WILDA,byłem bardzo wyczerpany i zmęczony po wczorajszym dniu, szybko zasnąłem.
#1-Wszystko dzieje się w domu, pod wieczór.Czekam na transfer Coutinho, który sobie jeździ po polu sąsiadów.Idę jakby wyjątkowo wcześnie spać, wyganiam kogoś z mojego łóżka.Inni chyba oglądają serial "ranczo".Idę do kuchni, mam portfel i wkładam do środka dowód osobisty i jakieś ważne papery.Następnie wychodzę na zewnątrz i widzę pojazd który sobie jeździ po polu.
#2-Jakiś taki dziwny ten sen.Jakby jakiś film animowany, który dawno temu lubiłem oglądać.Widzę że odc. nazywa się "TITANIC".Nie którzy, a może większość ludzi ze sobą walczą i giną.Widzę dwie osoby siedzące naprzeciwko sobie, którzy niby sobą gardzili.Teraz z nich zostały tylko trupy, a dokładniej szkielety.Mimo to, jeden z nich liże drugiego z pogardą.Inni znajdują się jakby, w jamie ustnej smoka, który w ten sposób ich ukrywa.Przez jakąś sczelinę widzimy titanic, ale także jakby kreskówki.Widzimy jak płynie i dociera, do bazy rosjan na oceanie.Ci natomiast transportują lub asekurują dwoma łodziami dalej.
#3-Jestem chyba z bratem w Sejnach.Jest już zima.Nie wiem skąd wracamy, ale czekamy aż ktoś po nas przyjedzie na Placu Św. Agaty.W końcu przyjeżdża czerwony ford fiesta.Brat wsiada do środka i zamyka drzwi.Ja jestem na zewnątrz i idę za nimi.Zauważyłem że jadą po chodniku, więc krzycząc informuje ich o tym.Zatrzymali się , i każą mi wsiąść do środka, chyba dopiero teraz mnie zauważyli.Skoro zima, to jest już prawie ciemno, światła nigdzie nie świecą.
#4-Jest wieczór, na zewnątrz już ciemno.Siedzą chyba w swoim pokoju.Brat chyba co dopiero wraca, wraz z dwoma kolegami z mojej klasy.Będą nocować na górze.
W dużym pokoju jest jakby gabinet i widzę postacie z "Rancza".Są prezes Kozioł, pani Ola oraz Czerepach.Nagle chyba odkrywają Czerepacha sekret.Widzą papiery w którym jest napisane że jest trenerem piłkarskim.Każą mu wybierać albo polityka albo sport, wybiera to pierwsze.
Drugiego dnia, zbliża się 11.00 a kolegów jak nie widziałem tak nie widzę.Zastanawiam się kto przyjechał.Chyba jeszcze śpią.Wychodzę na zewnątrz i widzę zielony samochód, wiem czyj.Aż tu nagle w moją stronę biegnie ogromny pies.Pytam brata z kim przyjechał, mówi że Konrad i Mateusz.Tego drugiego się nie spodziewałem.
#5-Widzę jakiegoś chłopaka ,który obserwuje stojąc i czekając aż dostanie jedzenie w jadalni, przez lustro jak idzie piękna dziewczyna, choć twarzy nie widać.Gdy znika , wybiega jej szukać.Jest na długim korytarzu, nie wiadomo gdzie poszła.
Na chwilę jakbym się obudził.Nie spojrzałem która jest godz.Ponownie stosuję technikę DEILD, ryzykując że zapomnę niektóre sny.
#1-Sen ten jest powiązany z Majówką.
A więc, jestem w domu,tak jak wszyscy z mojej rodziny.Czekamy na gości i księdza.Chyba będziemy się modlić, ma przyjść dużo gości z całej miejscowości.W końcu przyszli, niektórzy chodzą po kuchni, ja też tu jestem i coś dotykam.Widzę że siostra wstała z fotelu, chyba zaczynają się modlić, idę ale się nie pokazuje, ale jak już to robię,to okazuje się że prawie nikogo nie ma.Siadam jakiś wkurzony na łóżko i zaczynam myśleć.Mówię do siostry że to jest sen, chociaż sam w to nie wierzę.To jest sen powtarzam i szukam jakichś dowodów(nadal to do mnie nie dociera),mówię że majówka już była i pokazuję drzewo z za okna, które nie ma liści a jest śnieg.Po tym co zobaczyłem (to drzewo), zaczynam robić TR z zatkanym nosem(mogę oddychać),wmawiam sobie że to jest niemożliwe( czyli, może za słabo zatykam nos), więc robię kolejny TR i tak chyba z 7 razy, aż w końcu dotarło do mnie co tutaj się dzieje.Wstaję i nagle się budzę...
Myślę, że zdecydowanie za dużo czasu zmarnowałem na wykonywanie TR,to mogło być więcej niż 7 razy, a przecież wyszedł za pierwszym razem.Jednak te wątpliwości na jawie( co do zatkanego nosa, czy nie za słabo zatykam)sprawiły,że pojawiły się również we śnie.





