01-04-2011, 13:00
Niestety - nie zapisałem swoich snów, bo Slavia bardzo mądrze zaczął kurs dzień wcześniej, a ja (z racji iż nie mam internetu) nie przeczytałem instrukcji co zrobić. Na szczęście trochę ze snów pamiętam - ale nie wiele!
Sen: Położyłem się coś 12.30-01.00, zasnąłem chyba między 01.00-01.30. Budzik obudził mnie o 10.00, wyłączyłem i spałem do 10.35.
Urywek z pamięci 1:
Pamiętam, że przeglądałem ofertę salonu samochodowego czy jakąś broszurę, na której była dziwna promocja - dostaniesz Fiata Pandę za darmo
Myślę sobie "fajna sprawa" i zabieram się za czytanie. Uświadamiam sobie, że trzeba wykupić wszystkie modele dostępne w salonie i wtedy dopiero dostanie się Pandę za darmo. Pomyślałem "jak zwykle kur** nie może być za pięknie" ale mimo wszystko zaraz dodałem "to i tak lepsza oferta niż gdzie indziej. Przynajmniej coś się faktycznie dostaje". Czytam dalej, a tam kolejny szczegół - Fiacika dostaniemy tylko w kolorze jaskrawo-żółtym i nie ma od tego odstępstwa. Patrzę na tą broszurę jak na jakiś debilizm i próbuje wytłumaczyć komuś obok (chyba siostrze) o co w tym chodzi, ale on patrzy się z kolei na mnie jak na debila.
Urywek z pamięci 2:
Wspaniała historia z Panda przerodziła się w moją ... jazdę ferrari
Problem w tym, że raz była to rzeczywistość, a raz - gra komputerowa. To taki ciekawy zabieg mojej podświadomości związany z 3 urywkiem z pamięci - ale o tym za chwilę. No więc prowadzę to Ferrari na autostradzie w Niemczech i zastanawiam się jak zmienić biegi (dla nie wtajemniczonych - Ferrari zwykle mają "łopatki" przy kierownicy, którymi niczym w bolidach zmieniamy biegi). Problem w tym, że jak próbowałem normalnie zmienić łopatką bieg (w swoim życiu prowadziłem już taki samochód z łopatkami) to nic się nie działo i w efekcie dochodziłem do maksymalnych obrotów na jedynce
Więc szukałem za kierownicą jak zmienić ten bieg i w końcu do tego doszedłem - łopatką od kierunkowskazów się zmieniało
ha!
(cóż za debilizm ...
). No i wtedy....
Urywek z pamięci 3:
Byłem w pokoju, obok leżała dziewczyna - znam ją, ale zachowam to dla siebie (z resztą w śnie nie jest ważne w większości przypadków kto to jest - podświadomość wybiera twarz osoby, z którą np. się spotkaliśmy tego dnia itp.) . W sumie... to co robiłem tez zachowam dla siebie
ale było miło (i dobrze to pamiętam
) co nie zmienia faktu, że nagle tak jakby grałem w grę (jadąc ferrari), która przeszła w rzeczywistość i tym razem na fotelu pasażera siedziała ta dziewczyna. Wiedziałem jak zmieniać biegi (fuck yea!
) więc rozpędziłem się dość porządnie i zacząłem ludzi wyprzedzać slalomem na tej autostradzie. Dziewczyna była spokojna (co mnie zdziwiło) więc spytałem, czy wie ile jedziemy. Ona spojrzała na zegary i ujrzała 270 km/h co ją zszokowało i zaczęła się bać i mówić bym zwolnił. Jakby się zastanowić - to ja sam, poprzez moje zdziwienie (zwykle ta dziewczyna boi się ze mną jechać szybko) wywołałem u niej strach. Sam fakt braku strachu przy szaleńczej jeździe slalomem po autostradzie mógł mnie doprowadzić do TR, no ale cóż.
Pomiędzy 1 urywkiem a 2 obudziłem się na budzik, ale szybko wróciłem do spania. Tematy snów: motoryzacja, "zbliżenia damsko-męskie"
Sen: Położyłem się coś 12.30-01.00, zasnąłem chyba między 01.00-01.30. Budzik obudził mnie o 10.00, wyłączyłem i spałem do 10.35.
Urywek z pamięci 1:
Pamiętam, że przeglądałem ofertę salonu samochodowego czy jakąś broszurę, na której była dziwna promocja - dostaniesz Fiata Pandę za darmo
Myślę sobie "fajna sprawa" i zabieram się za czytanie. Uświadamiam sobie, że trzeba wykupić wszystkie modele dostępne w salonie i wtedy dopiero dostanie się Pandę za darmo. Pomyślałem "jak zwykle kur** nie może być za pięknie" ale mimo wszystko zaraz dodałem "to i tak lepsza oferta niż gdzie indziej. Przynajmniej coś się faktycznie dostaje". Czytam dalej, a tam kolejny szczegół - Fiacika dostaniemy tylko w kolorze jaskrawo-żółtym i nie ma od tego odstępstwa. Patrzę na tą broszurę jak na jakiś debilizm i próbuje wytłumaczyć komuś obok (chyba siostrze) o co w tym chodzi, ale on patrzy się z kolei na mnie jak na debila. Urywek z pamięci 2:
Wspaniała historia z Panda przerodziła się w moją ... jazdę ferrari
Problem w tym, że raz była to rzeczywistość, a raz - gra komputerowa. To taki ciekawy zabieg mojej podświadomości związany z 3 urywkiem z pamięci - ale o tym za chwilę. No więc prowadzę to Ferrari na autostradzie w Niemczech i zastanawiam się jak zmienić biegi (dla nie wtajemniczonych - Ferrari zwykle mają "łopatki" przy kierownicy, którymi niczym w bolidach zmieniamy biegi). Problem w tym, że jak próbowałem normalnie zmienić łopatką bieg (w swoim życiu prowadziłem już taki samochód z łopatkami) to nic się nie działo i w efekcie dochodziłem do maksymalnych obrotów na jedynce
Więc szukałem za kierownicą jak zmienić ten bieg i w końcu do tego doszedłem - łopatką od kierunkowskazów się zmieniało
ha!
(cóż za debilizm ...
). No i wtedy....Urywek z pamięci 3:
Byłem w pokoju, obok leżała dziewczyna - znam ją, ale zachowam to dla siebie (z resztą w śnie nie jest ważne w większości przypadków kto to jest - podświadomość wybiera twarz osoby, z którą np. się spotkaliśmy tego dnia itp.) . W sumie... to co robiłem tez zachowam dla siebie
ale było miło (i dobrze to pamiętam
) co nie zmienia faktu, że nagle tak jakby grałem w grę (jadąc ferrari), która przeszła w rzeczywistość i tym razem na fotelu pasażera siedziała ta dziewczyna. Wiedziałem jak zmieniać biegi (fuck yea!
) więc rozpędziłem się dość porządnie i zacząłem ludzi wyprzedzać slalomem na tej autostradzie. Dziewczyna była spokojna (co mnie zdziwiło) więc spytałem, czy wie ile jedziemy. Ona spojrzała na zegary i ujrzała 270 km/h co ją zszokowało i zaczęła się bać i mówić bym zwolnił. Jakby się zastanowić - to ja sam, poprzez moje zdziwienie (zwykle ta dziewczyna boi się ze mną jechać szybko) wywołałem u niej strach. Sam fakt braku strachu przy szaleńczej jeździe slalomem po autostradzie mógł mnie doprowadzić do TR, no ale cóż. Pomiędzy 1 urywkiem a 2 obudziłem się na budzik, ale szybko wróciłem do spania. Tematy snów: motoryzacja, "zbliżenia damsko-męskie"





