09-08-2017, 22:21
Dzień 8
Piszę to trzeci raz bo za pierwszym razem pod koniec pisania dosyałem bluescreena a za drygim przez przypadek cofnąłem strone przyciskiem na myszce...
Sen 1
Kosz do koszykówki
Siedzę w mieszkaniu obok jest impreza chce sobie kupić kosz do koszykowki wiec kupilem i znalazl sie obok mnie kosz podpiety do okrągłego zardzewialego pieca, gralem i roznawialem z mama ale nagle tuż nad koszem pojawila sie rura i moglem rzucac tylko z pod dolu kosza bylem zly i postanowilem kupic drugi pojawil sie gosciu na wciagniku i podniósł sie pod sufit i miał wziąć z kosz z gory. Mama nacisnela przycisk i opuscil sie na dół i dał mi biały pół kwadrat z 2 chwytami na barierke wciagnika mama sie zapytala czy moze być, wkurzylem sie i zaczalem przeklinac, nastepnie zaczalem nazekaz ze nic mi w zyciu nie wychodzi. Uslyszalem sasiada mowiacego do kogos kilka razy w ciagu snu jak sie nazywasz? Ja jestem Marek? Jestem... No i juz sie znamy.
Pod koniec snu zrezygniwany zacząłem jeść wlalem sobie rozpuszczona czekolade do dużych palców u nogi ktore nie mialy paznokci i zawiazalem materialem jak cos wycieklo wzialem to palcem i dalem do buzi ale sie zorientowalem ze przeciez tak nie robi i to wyplulem i sie obudzilem.
Mialem jeszcze 2 sny które moze jescze jutro napisze





