09-08-2017, 20:36
Zadania:
➤ Zapisz swoje znaki snu ✓
✪ praca
✪ jazda samochodem
✪ zbieranie grzybów
✪ szkoła
➤ Rozpocznij wykonywanie TR'a z nosem... (jestem w trakcie wyrabiania nawyku, choć idzie opornie)
Ostatnio mam problem z pobudkami. Oprócz tego, że wyłączam budzik i kładę się dalej spać zbyt wiele nie mogę powiedzieć... Muszę się w końcu przełamać i wyrobić nawyk wstawania w nocy tak jak za dawnych młodzieńczych lat
#3
Wyszedłem na drogę przed moim domem. Miałem chęć pograć w piłkę, więc zadzwoniłem do sąsiada. Potem jeszcze wszystko próbowałem odwołać, ale on i tak przyszedł. Dokopał swoją piłkę z podwórka, aż do mnie. Wywołało to u mnie nie lada zaskoczenie i podziw. Chwilę kopiemy piłkę o stodołę sąsiada, a potem przenosimy się pod moja bramę. Trochę się ściemniło w międzyczasie. Oboje znudzeni uznaliśmy, że zakończymy naszą grę.
#4
Z kilkoma nieznajomymi przechadzałem się po dość osobliwych lokacjach. Lektor w tle opowiada o przeróżnych zwierzętach, których legowiska akurat mijamy. Wspięliśmy się na wzniesienie, które na szczycie było zupełnie płaskie. Pełno było na nim dziwnych gniazd uwitych z patyków, nieco przypominających okrągłe psie budy. Dosłownie jedna obok drugiej. Wskoczyliśmy na niestabilną stertę patyków. Wysokością dorównywała wzniesieniu i leżała tuz obok jego stromego klifu. Od początku miałem złe przeczucia i nie myliłem się. Sterta wywróciła się a razem z nią całe wzniesienie. Dosłownie wszystko złożyło się jak domek z kart...
Musiałem wspiąć się na kolejna stertę. Tym razem były to wersalki ułożone jedna na drugiej do wysokości mniej więcej pierwszego piętra. Moim zadaniem było rozkręcenie tej na szczycie i w częściach pierwszych przetransportowanie na dół. Wydawało mi się to prawie niemożliwe, ale podjąłem się wyzwania. Okazało się że rozmontowuje ją z ziemi co wcale mnie nie zdziwiło... Potem przyszedł ojciec i zrobił mi awanturę. Nie bardzo wiedziałem o co mu chodzi...
➤ Zapisz swoje znaki snu ✓
✪ praca
✪ jazda samochodem
✪ zbieranie grzybów
✪ szkoła
➤ Rozpocznij wykonywanie TR'a z nosem... (jestem w trakcie wyrabiania nawyku, choć idzie opornie)
Ostatnio mam problem z pobudkami. Oprócz tego, że wyłączam budzik i kładę się dalej spać zbyt wiele nie mogę powiedzieć... Muszę się w końcu przełamać i wyrobić nawyk wstawania w nocy tak jak za dawnych młodzieńczych lat

#3
Wyszedłem na drogę przed moim domem. Miałem chęć pograć w piłkę, więc zadzwoniłem do sąsiada. Potem jeszcze wszystko próbowałem odwołać, ale on i tak przyszedł. Dokopał swoją piłkę z podwórka, aż do mnie. Wywołało to u mnie nie lada zaskoczenie i podziw. Chwilę kopiemy piłkę o stodołę sąsiada, a potem przenosimy się pod moja bramę. Trochę się ściemniło w międzyczasie. Oboje znudzeni uznaliśmy, że zakończymy naszą grę.
#4
Z kilkoma nieznajomymi przechadzałem się po dość osobliwych lokacjach. Lektor w tle opowiada o przeróżnych zwierzętach, których legowiska akurat mijamy. Wspięliśmy się na wzniesienie, które na szczycie było zupełnie płaskie. Pełno było na nim dziwnych gniazd uwitych z patyków, nieco przypominających okrągłe psie budy. Dosłownie jedna obok drugiej. Wskoczyliśmy na niestabilną stertę patyków. Wysokością dorównywała wzniesieniu i leżała tuz obok jego stromego klifu. Od początku miałem złe przeczucia i nie myliłem się. Sterta wywróciła się a razem z nią całe wzniesienie. Dosłownie wszystko złożyło się jak domek z kart...
Musiałem wspiąć się na kolejna stertę. Tym razem były to wersalki ułożone jedna na drugiej do wysokości mniej więcej pierwszego piętra. Moim zadaniem było rozkręcenie tej na szczycie i w częściach pierwszych przetransportowanie na dół. Wydawało mi się to prawie niemożliwe, ale podjąłem się wyzwania. Okazało się że rozmontowuje ją z ziemi co wcale mnie nie zdziwiło... Potem przyszedł ojciec i zrobił mi awanturę. Nie bardzo wiedziałem o co mu chodzi...
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !
"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar
LD 8
"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar
LD 8





