08-08-2017, 10:51
Dzień 7
Czas spania: 00:00-08:10
Sen 1
Odgrywanie scenek
Byłem wraz z osobami z mojej szkoły w klasie i odgrywaliśmy różne historie, kiedy przyszła moja kolej musiałem wraz z Adrianem odegrać gejowską parę, wszyscy się śmiali. Następnie przyszła kolej mojej koleżanki z klasy i ona wraz z jakąś dziewczyną miały udawać lezbijki ale zaczęły się lizać na poważnie i wszyscy mówili "co wy robicie?!" przestały i podeszłą do mnie i powiedziała mniej więcej: "przeszkadza ci to", ja powiedziałem, że nie, że może robić co chce i być kim chce tylko, że mieliśmy odgrywać scenki a nie całować się. Były jeszcze jedna scenka i wszyscy się po niej śmiali. Następnie siedziałem w ławce i czekaliśmy na panią z polskiego. Nagle okazało się, że mieliśmy to zapisać, postacie, historie itd. w zeszycie. Sprawdziłem zeszyt mojego kolegi Jana I okazało się, że coś tam napisał tytuł mojej scenki "Ściąganie spodni" był wyraźnie napisany. Jan wszedł do klasy i tańczył do amerykańskiego rapu którego słuchał w słuchawkach, ja też zacząłem tańczyć i po chwili usłyszałem muzykę odwróciłem się i zobaczyłem głośnik na parapecie.
Notka: ten sen też ma związek z pewną historią z prawdziwego życia dotyczącej tej dziewczyny.
Sen 2
Wybuch przedszkola
Fabuła była o tym, że jako dziecko przeżyłem wybuch przedszkola. Dostałem wtedy odłamkiem w głowę i ledwo przeżyłem, odłamek został operacyjnie usunięty. Stałem obok przedszkola po kilku latach od tego zdarzenia i zadzwoniłem po karetkę bo głowa mnie bolała w jednym punkcie. Przyjechało małe białe auto z oponą z tyłu wszedłem do niego i siedział tam jakiś papież i siostry zakonne, powiedziałem szczęść boże i usiadłem chciałem im powiedzieć co się stało ale zniknęli/wysiedli więc ja też i znalazłem się w szpitalu przy siostrze zakonnej i się zapytałem czy jest możliwość, że nie usunęli tego odłamka bo mnie głowa boli w jednym punkcie ona powiedziała, że nie i zrobiło mi się głupio i odszedłem.
Sen 3
Odprowadzanie Damiana
Odprowadzałem mojego brata do kolegi w nocy rozmawialiśmy i szliśmy Jak dotarliśmy bez słowa wbiegł po schodach, nawet się nie pożegnał, pomyślałem "spoko". Myślałem o tym, że w oknie się pojawi i się pożegna i tak się stało.
Notka:Wczoraj go spotkałem i poszedłem z nim do sklepu.
Sen 4
Plansza pościgu
Widziałem z góry jakby plansze, jakaś kobieta uciekała wozem strażackim tylko, że przemieszczała go punktowo rękami które pojawiały się z chmur, gonił ją jakiś mężczyzna który tak samo przemieszczał radiowóz. Znalazła się na jakimś zakręcie on ją dogonił i powiedziała, że albo jedzie prosto i on ją ma wtedy zostawić albo skręca i coś się stanie.
I się obudziłem.





