26-09-2016, 20:59
Ooo to, to, to. Idealne. Prawie dzień w dzień mam tak, że jestem "przytomna" w trakcie REM'u. Wtedy jak sen się skończy, to ja nadal leżę z zamknętymi oczami. Dzieje się tak od lat, więc to nie stanowi dla mnie żadnego problemu. A przy próbie normalnych WILD'ów zawsze robiłam takiego zeza. Tak intuicyjnie. Miałam wtedy wrażenie jakbym cały czas leciała do tyłu i odczuwałam wyraźniej hipnagogi.





