03-06-2016, 16:30
@incestus nie pisałem o tym przecież, nie wspominałem o tym w moim poście, nie o takich ludzi mi chodzi. Tylko o takich, którzy czerpią przyjemność z samego działania wbrew opinii ludzi i mają w dupie osiągi pod publiczkę. Zastanawia mnie natomiast fakt, że wyrażasz się o tego typu ludziach w sposób pejoratywny, jakoby byli płytcy albo upośledzeni w jakiś sposób. Niby jest to krok w tył patrząc na ewolucję, ale z perspektywy jednostki jest to sposób na obejście systemu. Przelecieć mulatkę? Czemu nie, bawić się po prostu i mieć resztę w dupie. Bo tak. Nie ma tu magicznego sposobu na nirwanę, jest tylko zwykły, szary "Mati" ze swoim audi s4 grzejący kapciora pod kaufem. Myślę, że jest o niebo szczęśliwszy od magisterka co goni za karierą.
ad2. Nie patrz też na to tylko z jednej strony, nie ma ludzi tylko dopaminowych czy tylko endorfinowych. Mi chodzi jedynie o przeniesienie balansu z endo na dopę, bo czuję, że jestem trochę zbyt /ciepłe kluchy/ot co i mi to przeszkadza.
EDIT: Zresztą jest różnica między szpanowaniem jazdą 200km/h po głównej drodze aby się popisać przed dziewczyną, a siedzeniem w domciu i skręcaniem się z leku bo czujesz że musisz napisać jeszcze 3 doktoraty aby poczuć się kimś ważnym etc. Nie ma ludzi bez duszy, ale można ją stępić, stać się trochę bardziej "skurczybykiem"
Zauważam jedynie że można brać to trochę mniej na poważnie.
AD3. Jeśli myślisz, że takich ludzi pobudza do działania jedynie nuda, to mało wiesz synu
Ludzie z wielkimi sukcesami, prawdziwe grube ryby bazują swój sukces prawie wyłącznie na przyjemności z dopaminy. Są bezwzględnie pazerni, brutalni i nieugięci, zero półśrodków. Tacy ludzie przeważnie rządzą sobie za kurtyną, bo nie potrzebują rozgłosu 
Myślisz, że taki boss mafii robi to bo potrzebuje poklasku? Rispekt na dzielni to tylko dodatkowy plus, robi to bo go jara władza, to jego sposób na życie.
Może nigdy tego nie czułeś dlatego nie umiesz się wczuć w sytuację.
AD 4. Już mi próbujesz wmówić, że sobie tworzę teorię pod siebie i sam sobie ją zatwierdzam. Wiem, wiem bronisz się bo w gruncie rzeczy mam rację, każdy chce tak żyć ale nie każdy może, dlatego hejt bo pewnie nigdy nie zrobisz czegoś "na wyjebce". Dopa FTW. Endo sux.
W ogóle endorfinki są dla cieniasów, sprawiają, że człowiek staje się słaby, wystarczy spojrzeć co robi z ludźmi hera.
ad2. Nie patrz też na to tylko z jednej strony, nie ma ludzi tylko dopaminowych czy tylko endorfinowych. Mi chodzi jedynie o przeniesienie balansu z endo na dopę, bo czuję, że jestem trochę zbyt /ciepłe kluchy/ot co i mi to przeszkadza.
EDIT: Zresztą jest różnica między szpanowaniem jazdą 200km/h po głównej drodze aby się popisać przed dziewczyną, a siedzeniem w domciu i skręcaniem się z leku bo czujesz że musisz napisać jeszcze 3 doktoraty aby poczuć się kimś ważnym etc. Nie ma ludzi bez duszy, ale można ją stępić, stać się trochę bardziej "skurczybykiem"
Zauważam jedynie że można brać to trochę mniej na poważnie.AD3. Jeśli myślisz, że takich ludzi pobudza do działania jedynie nuda, to mało wiesz synu
Ludzie z wielkimi sukcesami, prawdziwe grube ryby bazują swój sukces prawie wyłącznie na przyjemności z dopaminy. Są bezwzględnie pazerni, brutalni i nieugięci, zero półśrodków. Tacy ludzie przeważnie rządzą sobie za kurtyną, bo nie potrzebują rozgłosu 
Myślisz, że taki boss mafii robi to bo potrzebuje poklasku? Rispekt na dzielni to tylko dodatkowy plus, robi to bo go jara władza, to jego sposób na życie.
Może nigdy tego nie czułeś dlatego nie umiesz się wczuć w sytuację.
AD 4. Już mi próbujesz wmówić, że sobie tworzę teorię pod siebie i sam sobie ją zatwierdzam. Wiem, wiem bronisz się bo w gruncie rzeczy mam rację, każdy chce tak żyć ale nie każdy może, dlatego hejt bo pewnie nigdy nie zrobisz czegoś "na wyjebce". Dopa FTW. Endo sux.
W ogóle endorfinki są dla cieniasów, sprawiają, że człowiek staje się słaby, wystarczy spojrzeć co robi z ludźmi hera.





