28-05-2016, 12:22
(28-05-2016, 01:57 )SlaviaConsesiao napisał(a): Sęk w tym, że zawsze gdy dochodzi do sprawdzania "badań" -To się okazuje, że albo nie miały miejsca, albo były przeprowadzane przez nieobiektywne / niekompetentne osoby i instytucje, albo w grę wchodziły jeszcze jakieś inne manipulacje i naginanie prawdy. Nie przypominam sobie naprawdę ani jednej tego typu dyskusji, która nie skończyłaby się inaczej
Liczyłem, że nakierujesz mnie na jakieś oficjalne teksty sprawdzone i zatwierdzone przez "legitnych" naukowców z całego świata (bo tylko takim można naprawdę ufać). A tu jakaś książka oparta jak widzę głównie na relacjach ludzi.
Wybacz, że nie każdy naukowiec się interesuje tego typu sprawami, a tym bardziej je sprawdza. W środowisku naukowców zajmujących się podobnymi tematami odniosła szeroką aprobatę. Liczyłeś na coś innego niż na relacje ludzi? Niestety ale oficjalne instytucje z reguły nie zajmują się tego typu sprawami. Myślę, że warto się zapoznać z działalnością Pim van Lommel'a czy Ian Stevenson'a. Żyjemy w czasach gdzie każdy każdego może krytykować bez głębszej analizy czy nawet przeczytania całości to ciężko aby dyskusje na podobne tematy kończyły się inaczej.
Z telewizorów emanuje zło kunsztowne, a tandetnie przedstawiane to co dobre, nie wszystko co ci mówi większość jest mądre. Sam błądzę, chociaż znam swój cel, wiem, wiem być lepszy chcę.






