27-05-2016, 15:36
No faktycznie, problem wynika z nadmiernej kontroli. Główna przyczyna tkwi w tym, że wygrawerowałaś sobie w umyśle, że sen dzieje się wyłącznie kiedy ciebie nie ma. Musisz afirmować się odwrotnie, tym bardziej, że jesteś podatna na autosugestie. Coś w stylu " sen płynie sam kiedy jestem świadoma ".
To dość nietypowy kłopot, bo nawet jak czasem się tak każdemu z nas stanie ( pustka po WILD, ciemność, monotematyczny krajobraz ), to nie jest to notoryczne, bo sen nie jest w stanie się zatrzymać na dłużej, ostatecznie dąży do utraty stabilnośći nawet jak ta stabilność to brak czegokolwiek.
Porady z psajko są cenne, można próbować obniżyć sobie świadomość podczas snu, żeby nie mieć poczucia kontroli. Sposobem na takie delikatne " podchmielenie się " są właśnie przewodnicy senni. Stwórz sobie kogoś, kogo nie będziesz traktowała jak swój wytwór, taka projekcja z każdym słowem otumani cię. Zamiast stwarzać - odnajdź, zamiast wydawać polecenia - daj się pokierować napotkanej istocie, niezależnie od związku z twoim problemem.
To dość nietypowy kłopot, bo nawet jak czasem się tak każdemu z nas stanie ( pustka po WILD, ciemność, monotematyczny krajobraz ), to nie jest to notoryczne, bo sen nie jest w stanie się zatrzymać na dłużej, ostatecznie dąży do utraty stabilnośći nawet jak ta stabilność to brak czegokolwiek.
Porady z psajko są cenne, można próbować obniżyć sobie świadomość podczas snu, żeby nie mieć poczucia kontroli. Sposobem na takie delikatne " podchmielenie się " są właśnie przewodnicy senni. Stwórz sobie kogoś, kogo nie będziesz traktowała jak swój wytwór, taka projekcja z każdym słowem otumani cię. Zamiast stwarzać - odnajdź, zamiast wydawać polecenia - daj się pokierować napotkanej istocie, niezależnie od związku z twoim problemem.





