15-05-2016, 09:36
15 maja 2016
Bardzo chory sen był to ostatni dzień w semestrze była matematyka i ja chciałem mieć lepsza ocenę za każdym razem jak mi się nie udawało to skakałem z balkonu i respilem się na fotelu często w łóżku no i było zadanie z matematyki było całkiem trudne trzeba było wyliczyć coś związanego z 500+ plus próbowałem to robić kiedy był dzwonek to skoczyłem z balkonu ale zostałem w szkole (impuls na mnie nie działa) potem ktoś do mnie krzyczał że nic nie wiem o życiu i zacząłem ta osobę gryźć ale dalej zaczalem robić to zadanie na komputerze i co dziwne czas normalnie leciał. Było grubo po dzwonku i (teraz trochę zaczynam mniej pamiętać) kiedy byłem przy końcu strona mi się zresetowala i nic nie dało l się zrobić wpadłem w panikę i skoczyłem z balkonu bo wiedziałem że to sen i chciałem się obudzić jednak nic to nie dało więc poprosiłem je o to aby mi postawiły ocenę bo znam wynik a one że nie bo musi widzieć działanie i znowu skoczyłem z balkonu o zacząłem gryźć jedna osobę to było dziwne ale teraz drugi sen
Znowu akcja zaczyna się w szkole nie wiadomo o co chodzi. Mieliśmy normalnie lekcje i można było sobie pofarbowac włosy. Więc wybrałem Harrego Pottera nie była to zwykła farba lecz peruka która się rwalo jak papier i trzeba było ja zamoczyc nagle zacząłem się śmiać i oddałem ta peruke jakieś babie i ona se to zrobiła potem znalazłem się pod kościołem było pochmurno wszyscy mieli w rękach ryby ale to się wydawało normalne więc poszliśmy do naszych domów mieszkaliśmy obok siebie w realu też mieszkamy obok sb gadaliśmy o geocachingu i pod blokiem przenieslismy się znowu na początek tego snu lecz było trochę inaczej siedzieliśmy na jakimś stole i gościu pod stołem robił ten tego z ręką xd potem przyjechał po mnie tata i koniec snu
Co do pierwszego snu on był po WBTB. Pozdro dla ekipy która byla na czacie
Bardzo chory sen był to ostatni dzień w semestrze była matematyka i ja chciałem mieć lepsza ocenę za każdym razem jak mi się nie udawało to skakałem z balkonu i respilem się na fotelu często w łóżku no i było zadanie z matematyki było całkiem trudne trzeba było wyliczyć coś związanego z 500+ plus próbowałem to robić kiedy był dzwonek to skoczyłem z balkonu ale zostałem w szkole (impuls na mnie nie działa) potem ktoś do mnie krzyczał że nic nie wiem o życiu i zacząłem ta osobę gryźć ale dalej zaczalem robić to zadanie na komputerze i co dziwne czas normalnie leciał. Było grubo po dzwonku i (teraz trochę zaczynam mniej pamiętać) kiedy byłem przy końcu strona mi się zresetowala i nic nie dało l się zrobić wpadłem w panikę i skoczyłem z balkonu bo wiedziałem że to sen i chciałem się obudzić jednak nic to nie dało więc poprosiłem je o to aby mi postawiły ocenę bo znam wynik a one że nie bo musi widzieć działanie i znowu skoczyłem z balkonu o zacząłem gryźć jedna osobę to było dziwne ale teraz drugi sen
Znowu akcja zaczyna się w szkole nie wiadomo o co chodzi. Mieliśmy normalnie lekcje i można było sobie pofarbowac włosy. Więc wybrałem Harrego Pottera nie była to zwykła farba lecz peruka która się rwalo jak papier i trzeba było ja zamoczyc nagle zacząłem się śmiać i oddałem ta peruke jakieś babie i ona se to zrobiła potem znalazłem się pod kościołem było pochmurno wszyscy mieli w rękach ryby ale to się wydawało normalne więc poszliśmy do naszych domów mieszkaliśmy obok siebie w realu też mieszkamy obok sb gadaliśmy o geocachingu i pod blokiem przenieslismy się znowu na początek tego snu lecz było trochę inaczej siedzieliśmy na jakimś stole i gościu pod stołem robił ten tego z ręką xd potem przyjechał po mnie tata i koniec snu
Co do pierwszego snu on był po WBTB. Pozdro dla ekipy która byla na czacie





