04-04-2016, 16:35
Zaciekawił mnie na pewno z powodu wyjaśnienia pewnego fenomenu. On nazywa go 'Roll signal', ja go znałem pod nazwą Zryw miokloniczny i nie kojarzyłem ze swoimi odczuciami podczas prób WILD. Po dziś dzień nie wiem co z nim zrobić i jak przejść dalej.
Prawdę mówiąc po dziś odczuwam niechęć do dalszych jego ćwiczeń - komfort i pełnia wypoczynku jest dla mnie ważniejsza niż potencjalnie 1h 'stracona' na próbę. Nie licząc czasu jaki zajmie ponowne uśnięcie.
Prawdę mówiąc po dziś odczuwam niechęć do dalszych jego ćwiczeń - komfort i pełnia wypoczynku jest dla mnie ważniejsza niż potencjalnie 1h 'stracona' na próbę. Nie licząc czasu jaki zajmie ponowne uśnięcie.
Nie wolno się bać, strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jestem tylko ja.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jestem tylko ja.





