15-03-2016, 16:51
Haha, piękna metafora poprawnej praktyki
Ja odpadam z 3:30, chodzę spać o 23:30. Ostatniej nocy alfabudzik trafił perfekcyjnie w okolice 4:00, tuż przed budzikiem w telefonie. Czuję, że to moja godzina.
Ja odpadam z 3:30, chodzę spać o 23:30. Ostatniej nocy alfabudzik trafił perfekcyjnie w okolice 4:00, tuż przed budzikiem w telefonie. Czuję, że to moja godzina.





