05-03-2016, 11:33
Wreszcie mogę sobie zaliczyć tą podróż
Sen zaczął się typowo, fałszywy WILD w Cieszynie, stąd tereny za oknem przedstawiały typowo zmodyfikowany urbanistyczny klimat, ubrany w beton i asfalt. Pierwsza myśl o drewnie zapoczątkowała od razu wygórowaną reakcję snu - od miejsca skupienia mojej uwagi wszystko zaczęło transmutować się w drewno odsiebnie, niczym bakteria czy grzyb roznasząca chorobę drewna w zastraszającym tempie
Z pewnością za sukces tej sugestii odpowiada przeczytany wczoraj komiks, w którym jednym z motywów był obcy rozpraszający wokół swojej osoby nanofabryki zmieniające w okolicy czas i przestrzeń. W każdym razie wkrótce wszystkie elementy oprócz ludzi i samochodów zmieniły swoją strukturę, z lotu ptaka miasto zbrązowiało. Kościoły i ratusze przypominały teraz zbutwiałe stodoły, miejsce jezdni zajęły panele podłogowe, w rynsztokach ciężkie od błota trociny, wieżowce stały się sterczącymi wieżami z wielkich drewnianych klatek. Nigdzie nie uświadczyłem rzeźby, zdobionego drewna czy chociaż profilowanego, dominowała dykta i postrzępione stare sztachety typu z drzwi od chlewu
Także świetna wycieczka turpistyczna dla całej rodziny
Sen zaczął się typowo, fałszywy WILD w Cieszynie, stąd tereny za oknem przedstawiały typowo zmodyfikowany urbanistyczny klimat, ubrany w beton i asfalt. Pierwsza myśl o drewnie zapoczątkowała od razu wygórowaną reakcję snu - od miejsca skupienia mojej uwagi wszystko zaczęło transmutować się w drewno odsiebnie, niczym bakteria czy grzyb roznasząca chorobę drewna w zastraszającym tempie
Z pewnością za sukces tej sugestii odpowiada przeczytany wczoraj komiks, w którym jednym z motywów był obcy rozpraszający wokół swojej osoby nanofabryki zmieniające w okolicy czas i przestrzeń. W każdym razie wkrótce wszystkie elementy oprócz ludzi i samochodów zmieniły swoją strukturę, z lotu ptaka miasto zbrązowiało. Kościoły i ratusze przypominały teraz zbutwiałe stodoły, miejsce jezdni zajęły panele podłogowe, w rynsztokach ciężkie od błota trociny, wieżowce stały się sterczącymi wieżami z wielkich drewnianych klatek. Nigdzie nie uświadczyłem rzeźby, zdobionego drewna czy chociaż profilowanego, dominowała dykta i postrzępione stare sztachety typu z drzwi od chlewu
Także świetna wycieczka turpistyczna dla całej rodziny





