08-12-2015, 19:46
Solniczek! napisał(a):Zastanawia mnie czemu, gdy doświadczamy paraliżu to nie widzimy kwiatków na ścianach, a na naszą klatkę piersiową nie uciska piękna pani?Bo każdy normalny człowiek nie cieszy się tylko boi w reakcji na to że jest sparaliżowany? Gdybyś Ty pewnego poranka odkrył że nie masz władzy w kończynach albo że oślepłeś to też byś się cieszył?

Taka sytuacja wywołuje w masie ludzi (zwłaszcza niezaznajomionych z tematem) lęk, a lęk automatycznie sprowadza nieprzyjemne halucynacje czy tam hipnagogi. Ot, taka sama siła sprawcza jak we śnie

My wiemy o co chodzi z tym zjawiskiem więc jak widać łatwiej nam nad emocjami zapanować. Niektórzy nie boją się wcale (jak panowie powyżej) a inni mimo iż wiedzą co to za zjawisko mogą spanikować tak czy owak. Ot i cała filozofia.





