08-12-2015, 19:37
Dzięki incestus za jakże, zawsze dobre, rady i wyjaśnienia. I rzeczywiście, ta sprawa z FielXem jest dość intrygująca. D:
Dzisiaj też miałem dość krótki i spontaniczny LDek.
Stałem u siebie na podwórku, przed blokiem. Niebo znowu zupełnie czyste, bez żadnej chmurki. i podwórko wydawało się też czystsze. Ogólnie, była piękna, słoneczna pogoda, a ja od razu byłem świadomy. Przebiegłem kawałek, i pomyślałem, żeby zrobić mały trik. Wyciągnąłem ręce przed siebie i zacząłem zakładać niewidzialne okulary na oczy. Podziałało. Wszystko stało się meega wyraźne. Widziałem każdy detal. Super. Biegnę przed siebie i rzucam się na powietrze. Ręce przed siebie, proste ciało. Poleciałem jak liść na wietrze i upadłem na łokcie. Ale było dość fajnie. Minąłem jakąś kobietę. Okolica się zmieniła. Byłem w średniej wielkości uliczce. Rzuciłem się na powietrze i.. udało mi się! Leciałem w górę, coraz wyżej, coraz więcej metrów w górę. Lęk wysokości dał o sobie znać. Jak byłem już nad dachami obleciał mnie wielki strach. Upadłem na dach jednego z bloku i obudziłem się.
Dzisiaj też miałem dość krótki i spontaniczny LDek.
~~8 grudnia~~
Stałem u siebie na podwórku, przed blokiem. Niebo znowu zupełnie czyste, bez żadnej chmurki. i podwórko wydawało się też czystsze. Ogólnie, była piękna, słoneczna pogoda, a ja od razu byłem świadomy. Przebiegłem kawałek, i pomyślałem, żeby zrobić mały trik. Wyciągnąłem ręce przed siebie i zacząłem zakładać niewidzialne okulary na oczy. Podziałało. Wszystko stało się meega wyraźne. Widziałem każdy detal. Super. Biegnę przed siebie i rzucam się na powietrze. Ręce przed siebie, proste ciało. Poleciałem jak liść na wietrze i upadłem na łokcie. Ale było dość fajnie. Minąłem jakąś kobietę. Okolica się zmieniła. Byłem w średniej wielkości uliczce. Rzuciłem się na powietrze i.. udało mi się! Leciałem w górę, coraz wyżej, coraz więcej metrów w górę. Lęk wysokości dał o sobie znać. Jak byłem już nad dachami obleciał mnie wielki strach. Upadłem na dach jednego z bloku i obudziłem się.





