30-11-2015, 17:15
Dziś w nocy znowu próbowałem WILDA tak jak mówiłem że to zrobię. No więc:
1. Budzę się ok 4 rano (alfa budzik) leżałem żeby sobie sen przypomnieć i na jakieś 5 minut przysnąłem ale jak tylko co się ocknąłem to wstałem
2. Rozbudziłem się tyle ile trzeba więc pomijam
3. Kładę się 4:10 i zamykam oczy, skupiam się na oddechu i tak leżę, złapałem mocny relaks i miałem natłoki myśli ale każde wyciszałem i dalej skupiałem się na oddechu
4. Bardzo szybko (na oko 10 minut) złapał mnie ucisk klatki (nie wiem ale tak już chyba mam że jak się zrelaksuje mocno to ciężej mi się oddycha jakby coś uciskało klatkę)
5. Leżałem tak długo i w pewnym momencie miałem wrażenie zniekształconego ciała (wydawało mi się że moja głowa jest mega duża, ciało małe a ręce dłuższe od nóg)
6. Nagle moja ciemność zmieniła się w 3D (nie wiem jak to wam powiedzieć otóż jak zamykam oczy to ta ciemność którą widzę jest płytka, jakbym patrzył na obraz a w pewnym momencie zmieniła się w głębie tak jakbym stał w jakimś ciemnym pomieszczeniu
7. No i wtedy któreś z moich rodziców wstało do łazienki się wysikać i to mnie trochę wybiło z rytmu i ten efekt 3D zniknął
8. Przerwałem WILD, wziąłem telefon żeby sprawdzić godzinę była 4:50 (czyli 40 minut leżenia)
9. Położyłem się w swojej pozycji (na brzuchu) i zasnąłem
I co o tym powiecie? Dobrze robiłem czy źle? Czy ta głębia czerni powinna występować? <--- Jeśli tak to znaczy że byłem już blisko?
PS. Dodam że jeszcze deszcz padał i napierdzielał o parapet więc też trochę przeszkadzało w wyciszeniu.
1. Budzę się ok 4 rano (alfa budzik) leżałem żeby sobie sen przypomnieć i na jakieś 5 minut przysnąłem ale jak tylko co się ocknąłem to wstałem
2. Rozbudziłem się tyle ile trzeba więc pomijam
3. Kładę się 4:10 i zamykam oczy, skupiam się na oddechu i tak leżę, złapałem mocny relaks i miałem natłoki myśli ale każde wyciszałem i dalej skupiałem się na oddechu
4. Bardzo szybko (na oko 10 minut) złapał mnie ucisk klatki (nie wiem ale tak już chyba mam że jak się zrelaksuje mocno to ciężej mi się oddycha jakby coś uciskało klatkę)
5. Leżałem tak długo i w pewnym momencie miałem wrażenie zniekształconego ciała (wydawało mi się że moja głowa jest mega duża, ciało małe a ręce dłuższe od nóg)
6. Nagle moja ciemność zmieniła się w 3D (nie wiem jak to wam powiedzieć otóż jak zamykam oczy to ta ciemność którą widzę jest płytka, jakbym patrzył na obraz a w pewnym momencie zmieniła się w głębie tak jakbym stał w jakimś ciemnym pomieszczeniu
7. No i wtedy któreś z moich rodziców wstało do łazienki się wysikać i to mnie trochę wybiło z rytmu i ten efekt 3D zniknął
8. Przerwałem WILD, wziąłem telefon żeby sprawdzić godzinę była 4:50 (czyli 40 minut leżenia)
9. Położyłem się w swojej pozycji (na brzuchu) i zasnąłem
I co o tym powiecie? Dobrze robiłem czy źle? Czy ta głębia czerni powinna występować? <--- Jeśli tak to znaczy że byłem już blisko?
PS. Dodam że jeszcze deszcz padał i napierdzielał o parapet więc też trochę przeszkadzało w wyciszeniu.
Zwykła świadomość jest jak sen, a prawdziwe życie rozpoczyna się, gdy mamy dość siły i odwagi, aby się przebudzić. Przebudzić we śnie?






