11-11-2015, 21:53
Gdybym miał wskazać mistrza śnienia, to byłby nim Mylynes: http://www.dreamviews.com/members/mylynes/
Dołączenie do forum 2009 rok, wiek 21 lat. Mylynes jest kolejnym Naturalnym. Był członkiem w grupie PSI, gdzie rozwijał się mentalnie i uczył wyostrzania zmysłów, kierowaniem percepcji. Zarówno na jawie jak i we śnie. Doszedł do poziomu, gdzie może totalnie wyłączyć się z rzeczywistości i pochłonąć wyobraźni, ale i również odbierać oba światy tak samo wyraźnie.
Mylynes miał problem. Nie mógł przeżyć prawdziwego koszmaru. Albo wszystko nazbyt kontrolował i nie było to straszne, albo wrażenia były tak silne, że go budziły. Nie wiem czy mu się w końcu udało, użytkownicy doradzali mu m.in. aby śnił nieświadomie, czego jednak nie potrafił.
Napisał kilka poradników i pomagał użytkownikom uczyć się jego technik. Był dobry w dystorsji czasu we śnie. Pisał, że więcej czasu spędza we śnie niż na jawie. Czasem nawet robił sobie notatki z rzeczywistości do przeczytania po obudzeniu. Spytacie co robił przez ten czas? Oprócz pokonywania granic kontroli snu, jak chociażby podzielenie się na 50 klonów i niszczenie miast czy podział na 2 postacie i walka ze sobą, to ten czas pożytkował na... myślenie.
Tak myślenie, bo nie małą zagwozdkę miał Mylynes. W temacie o granice kontroli sennej pojawiła się koncepcja pozostania we śnie na wieczność. Co prawda miał za sobą przeżycia kilku swoich żywotów we śnie, ale to było coś nowego. Gdyby ktoś miał wątpliwości czy to zrobić to co byście mu powiedzieli? Z jednej strony ciekawość, a z drugiej, że jak mu się uda to nie zda nam realcji z tego doświadczenia.
14 stycznia 2014 roku. Mylynes postanawia podjąć się wyzwania. Nie dla samego wyzwania, tylko dla siebie. Przecież dużo o tym myślał i świat senny jest dla niego ważniejszy, przyjemniejszy i tam chce pozostać na wieki. Jego ostatnie słowa na forum to "Actually I'm headed to bed now, had some things i needed to take care of." A jego konto wykazuje brak aktywności do dziś.
Co się z nim stało? Nie wiadomo, jednak Waking Nomad dowiedział się z pewnego źródła, że Mylynes spał przez bardzo długi czas, a po obudzeniu się nie pamiętał kim jest i trafił na krótki czas do szpitala psychiatrycznego.
Dołączenie do forum 2009 rok, wiek 21 lat. Mylynes jest kolejnym Naturalnym. Był członkiem w grupie PSI, gdzie rozwijał się mentalnie i uczył wyostrzania zmysłów, kierowaniem percepcji. Zarówno na jawie jak i we śnie. Doszedł do poziomu, gdzie może totalnie wyłączyć się z rzeczywistości i pochłonąć wyobraźni, ale i również odbierać oba światy tak samo wyraźnie.
Mylynes miał problem. Nie mógł przeżyć prawdziwego koszmaru. Albo wszystko nazbyt kontrolował i nie było to straszne, albo wrażenia były tak silne, że go budziły. Nie wiem czy mu się w końcu udało, użytkownicy doradzali mu m.in. aby śnił nieświadomie, czego jednak nie potrafił.
Napisał kilka poradników i pomagał użytkownikom uczyć się jego technik. Był dobry w dystorsji czasu we śnie. Pisał, że więcej czasu spędza we śnie niż na jawie. Czasem nawet robił sobie notatki z rzeczywistości do przeczytania po obudzeniu. Spytacie co robił przez ten czas? Oprócz pokonywania granic kontroli snu, jak chociażby podzielenie się na 50 klonów i niszczenie miast czy podział na 2 postacie i walka ze sobą, to ten czas pożytkował na... myślenie.
Tak myślenie, bo nie małą zagwozdkę miał Mylynes. W temacie o granice kontroli sennej pojawiła się koncepcja pozostania we śnie na wieczność. Co prawda miał za sobą przeżycia kilku swoich żywotów we śnie, ale to było coś nowego. Gdyby ktoś miał wątpliwości czy to zrobić to co byście mu powiedzieli? Z jednej strony ciekawość, a z drugiej, że jak mu się uda to nie zda nam realcji z tego doświadczenia.
14 stycznia 2014 roku. Mylynes postanawia podjąć się wyzwania. Nie dla samego wyzwania, tylko dla siebie. Przecież dużo o tym myślał i świat senny jest dla niego ważniejszy, przyjemniejszy i tam chce pozostać na wieki. Jego ostatnie słowa na forum to "Actually I'm headed to bed now, had some things i needed to take care of." A jego konto wykazuje brak aktywności do dziś.
Co się z nim stało? Nie wiadomo, jednak Waking Nomad dowiedział się z pewnego źródła, że Mylynes spał przez bardzo długi czas, a po obudzeniu się nie pamiętał kim jest i trafił na krótki czas do szpitala psychiatrycznego.





