11-10-2015, 17:33
@up
Nie, nie wleciałem do łazienki koleżanki.
Latałem tak odrobinkę nad ziemią i obserwowałem ludzi przez większość snu, a potem wleciałem do sklepu przed moim domem. Latałem tam od ziemi do sufitu (coś jak chodzenie na księżycu) i nie mogłem nad tym zapanować, a jak wyszedłem to zacząłem kogoś gonić, nie wiem co było dalej.
W drugim śnie było bardziej skomplikowanie. Ogólnie sen polegał na tym, że każdy po śmierci dostawał jakby zadanie, które musi wykonać by opuścić "czyściec" (normalny, nasz świat, ale ludzie nas nie widzą i jesteśmy tymi duchami co w 1 śnie). "Martwi" mogą współpracować w wykonaniu swoich zadań. Ja miałem takie, że straciłem wspomnienia (nie wiem czy to możliwe w śnie, czy wszystkie itp) i musiałem odkryć jak zginąłem. Mam tutaj zapisane, że widziałem w tym śnie kogoś z rodziny jako również martwą, która pomagała mi wykonać moje zadanie. Moją mamę chrzestną (ciocia).
W reszcie snów było tylko latanie 10 cm nad ziemią i obserwowanie innych, więc zapisane mam tylko te dwa z fabułą.
Chyba macie racje, że to zwykłe sny. Dziwne tylko, że kilka prawie pod rząd.
W takim razie - jak mogę zacząć zwracać uwagę na takie rzeczy w snach? Jakaś afirmacja? U mnie strasznie słabo ze świadomością, jej utrzymaniem czy uzyskaniem - próbowałem wild wiele razy, a nigdy nie dawałem rady utrzymać świadomości i po prostu zasypiałem.
Nie, nie wleciałem do łazienki koleżanki.

Latałem tak odrobinkę nad ziemią i obserwowałem ludzi przez większość snu, a potem wleciałem do sklepu przed moim domem. Latałem tam od ziemi do sufitu (coś jak chodzenie na księżycu) i nie mogłem nad tym zapanować, a jak wyszedłem to zacząłem kogoś gonić, nie wiem co było dalej.
W drugim śnie było bardziej skomplikowanie. Ogólnie sen polegał na tym, że każdy po śmierci dostawał jakby zadanie, które musi wykonać by opuścić "czyściec" (normalny, nasz świat, ale ludzie nas nie widzą i jesteśmy tymi duchami co w 1 śnie). "Martwi" mogą współpracować w wykonaniu swoich zadań. Ja miałem takie, że straciłem wspomnienia (nie wiem czy to możliwe w śnie, czy wszystkie itp) i musiałem odkryć jak zginąłem. Mam tutaj zapisane, że widziałem w tym śnie kogoś z rodziny jako również martwą, która pomagała mi wykonać moje zadanie. Moją mamę chrzestną (ciocia).
W reszcie snów było tylko latanie 10 cm nad ziemią i obserwowanie innych, więc zapisane mam tylko te dwa z fabułą.
Chyba macie racje, że to zwykłe sny. Dziwne tylko, że kilka prawie pod rząd.
W takim razie - jak mogę zacząć zwracać uwagę na takie rzeczy w snach? Jakaś afirmacja? U mnie strasznie słabo ze świadomością, jej utrzymaniem czy uzyskaniem - próbowałem wild wiele razy, a nigdy nie dawałem rady utrzymać świadomości i po prostu zasypiałem.





