Świadome i nieświadome sny Damiana
Dobra, trza kopnąć się w dupę i zmotywować!


~~29 i 28 czerwca~~


1.
Wieczór. Ładna, słoneczna pogoda. Przechadzałem się po placu, obok galerii handlowej. Spojrzałem na dziewczynę, blondynkę, którą często widywałem w szkole. Szła po mojej prawej stronie. Ona też spojrzała na mnie. Przeszła obok mnie, przywitała się z koleżankami. Czas jakby się cofnął. Stałem w miejscu gdzie dopiero zauważyłem dziewczynę, reszta ludzi była w tym samym miejscu, przed moim cofnięciem. Szedłem przed siebie dalej. Jak byłem już blisko dziewczyny i jej koleżanek, one postanowił zawrócić i prawie na mnie wpadły. Jak to w snach, nie wiem dlaczego, nogi miałem jak z gumy. Stałem w miejscu i zapomniałem jak chodzić. Dalej, koło jakiegoś ceglanego budynku zauważyłem swoich kolegów z klasy z dziewczynami. Zawołali mnie, więc do nich podszedłem. Odzyskałem czucie w nogach. Przywitałem się ze wszystkimi. Czas przyśpieszył i zrobiła się pół-noc. Staliśmy i rozmawialiśmy. Koło nas pojawiła się piłka i paru cyganów. Zaczęli kopać tą piłkę, odbijała się od budynku. Prawie nią dostałem, ale nic sobie z tego nie robiliśmy. Kumpel jeszcze do nich ją podawał. Cygan gdzieś ją wywalił i sobie poszli. Był już ciemno, noc, nic nie było widać. Kumpel poszedł szukać piłki, zniknął w ciemnościach. Z dupy pojawił się w moich rękach taboret, podszedłem do dziewczyn i usiadłem obok nich. Pogadaliśmy trochę, starałem się być samcem alfa i w ogóle. Była też dziewczyna kumpla, który poszedł po piłkę. Zapytałem ją pół żartem czy nie boi się puszczać swojego chłopaczka w nocy.

2.
Byliśmy w lesie, wbiegliśmy do drewnianego domku. Jakaś rudera, w środku nic nie było. Ustaliśmy koło okien. Były 2 dziewczyny, których już prawie nie pamiętam. Wiem, że były ładne, hę. I jeszcze chyba dwóch, albo jeden chłopak. Powiedzieli, że muszę zdjąć spodnie, bo nie mamy co jeść. Cóż mogłem zrobić, oddałem im swoje spodnie i stałem z gołym tyłkiem. Czułem się trochę nieswojo. Cały ten domek był jednym wielkim pomieszczeniem, ale na końcu miał jeszcze jedne drzwi. Poszedłem tam. Wisiało lustro i były torby podróżne. Pogrzebałem w nich trochę i znalazłem swoje spodenki z reala. Nie wiem czy je założyłem czy z poszedłem z nimi do reszty grupki. Chyba chciałem się wymienić: spodenki za spodnie. [..] Potem pamiętam jakieś urywki. Biegaliśmy po mieście, od kogoś uciekaliśmy, może się bawiliśmy. Nie wiem.

3.
Byłem w szkole. Stałem na środku korytarza z plecakiem kolegi. On poszedł do sklepiku i poprosił mnie, żebym przypilnował jego rzeczy. Podszedłem do kolumny i oparłem się o nią plecami. Podszedł do mnie nauczyciel z reala, dość gruby i zaczął chwalić moją klatkę piersiową. Oo, niezła sylwetka, co Ty robisz milion pompek? Mówił coś w tym stylu. Ja zawstydzony dziękowałem mu za pochlebstwa.. Potem spotkałem innego kolegę i opowiedziałem mu o tej sytuacji, a ten zażenowany powiedział mi, że jak zdjąłem bluzkę i skarpetki to nie było nic ciekawego widać. No cóż.. dziwne te sny.

4.
Przechadzałem się po mieście. Szedłem w stronę podstawówki, w której kiedyś się uczyłem. Było strasznie ponuro, szarawe kolory, niebo pełne chmur. Przeszedłem przez ulicę i zaatakował mnie człowiek bałwan. Zaczęła się walka. Nieźle mi szło, dostawał po łbie, ale mnie też parę razy dostało się w głowę. Koleś był prawdziwym bałwanem ze śniegu. Patyczki odpowiadały mu za ręce. Po czasie jego twarz zaczęła przypominać ludzką, ale jakby nie za bardzo się wczytała, jak w grze. Była strasznie kwadratowa. Nagle cały widok się oddalił i pojawiło się okienko z yt, a w oknie filmiku leciał mój sen, nadal biłem się z bałwanem. Poprzewijałem filmik o jakieś 2 sekundy w przód i w tył, dla zabawy, a wszystko zaczęło szwankować. Obraz przemieniał się na dziewczyny w bikini. Blondynki. Nawet nie zauważyłem jak zacząłem przeglądać stronkę z filmikami pornograficznymi. Razem z siostrą. Szukaliśmy jakiegoś filmiku. Nagle zamiast widzieć samą stronkę widziałem cały komputer i swój pokój. Była noc i żadne światło w naszym domu nie było zapalone. Odszedłem od komputera, zmierzałem w stronę łazienki. Telefon użyczył mi za latarkę. Szedłem tak i oświecałem sobie drogę. Potem zacząłem mieć jakby wizje. Zobaczyłem swoje miasto, wyblakłe kolory. Latałem niczym mucha. Przy schodach do bloku siedziała jakaś kobieta. Chyba uważałem ją za swoją żonę. Siedziała na wózku inwalidzkim, prawie cała w gipsie. Patrzyła się przed siebie, zostawiłem ją samą? Koło niej pojawił się wielki wóz, z dźwigiem.. coś takiego. Na samochodzie stał bóbr, coś planował zrobić z moją żoną. Przyczepił ją dźwigiem do wózka.. dalej nie pamiętam co z nią było.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Świadome i nieświadome sny Damiana - przez Damian - 18-08-2013, 15:59
RE: Świadome i nieświadome sny Damiana - przez soral - 18-08-2013, 22:44
RE: Świadome i nieświadome sny Damiana - przez Ros - 22-07-2014, 09:35
RE: Świadome i nieświadome sny Damiana - przez Damian - 29-06-2015, 16:25

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Moje świadome i nieświadome sny 1jokowy 5 1,262 15-08-2025, 09:26
Ostatni post: 1jokowy

Skocz do:

UA-88656808-1