13-06-2015, 18:15
A może zrobimy taki comeback, ale taki real comeback? Chciałbym przywitać się ponownie, no witam. Tym razem planuje zostać na dłużej. Wakacje i w ogóle, takie tam. Dzisiaj mam dla Was tylko jeden, króciutki sen. :l Rano przebudziłem się, pamiętam conieco jakieś sny, potem zasnąłem i pamiętałem już tylko jeden sen. Tyle przegrać.
(Chyba za dużo gram w cs:go, skoro nawet mi się śni.)
No, więc tak. Grałem ze strony antyterrorystów na mapie Dust II. Pilnowałem bombsite 'B'. Schowałem się gdzieś za skrzynkami i tak czekałem na wroga. W rękach dzierżawiłem piękną MP7-ke, do której ostatnio kupiłem ładnego skina. Jakimś cudem wybili wszystkich z mojej drużyny. Zostałem sam na 5. Jeden wychylił się z korytarzyka, od razu posłałem go do piekła. Przemieściłem się i schowałem za innymi skrzynkami. Kumpel powiedział mi, żebym kliknął TAB+SHIFT. No to klikam. Postać zaczęła wkręcać tłumik na broń. Czemu nie. Wyskakuje zza skrzynek i zabijam kolejnego wroga. Ledwo co, bo nie mogłem w niego trafić mimo, że stał ode mnie parę metrów dalej. No i niby właśnie wtedy wygrałem całą rundę, nie wiem jakim cudem bo zostało jeszcze 3 przeciwników, ale niech tak będzie. Narzekać nie będę.
Kurde, ale mało pamiętam. Tak to jest jak przez parę miesięcy nie zapisywało się snów. Od czegoś trzeba zacząć.
~~13 czerwca~~
(Chyba za dużo gram w cs:go, skoro nawet mi się śni.)
No, więc tak. Grałem ze strony antyterrorystów na mapie Dust II. Pilnowałem bombsite 'B'. Schowałem się gdzieś za skrzynkami i tak czekałem na wroga. W rękach dzierżawiłem piękną MP7-ke, do której ostatnio kupiłem ładnego skina. Jakimś cudem wybili wszystkich z mojej drużyny. Zostałem sam na 5. Jeden wychylił się z korytarzyka, od razu posłałem go do piekła. Przemieściłem się i schowałem za innymi skrzynkami. Kumpel powiedział mi, żebym kliknął TAB+SHIFT. No to klikam. Postać zaczęła wkręcać tłumik na broń. Czemu nie. Wyskakuje zza skrzynek i zabijam kolejnego wroga. Ledwo co, bo nie mogłem w niego trafić mimo, że stał ode mnie parę metrów dalej. No i niby właśnie wtedy wygrałem całą rundę, nie wiem jakim cudem bo zostało jeszcze 3 przeciwników, ale niech tak będzie. Narzekać nie będę.
Kurde, ale mało pamiętam. Tak to jest jak przez parę miesięcy nie zapisywało się snów. Od czegoś trzeba zacząć.





