28-05-2015, 00:45
Hmm to mi trochę rozjaśniło. Czyli raczej nie wiązać snu o reinkarnacji z wycieczką po dżungli. Ciekaw jestem czy byłbym w stanie jeszcze raz wejść w ten trans. Może udałoby się wychwycić coś więcej. Ale nie zamierzam bawić się w jakieś medytacje czy inne szamańskie sprawy. Może nie jestem bardzo głęboko wierzący ale od okultyzmu itp trzymam się na dystans bo w przeciwieństwie do wielu "gorliwych katolików starej daty" wiem troszkę o opętaniach i mam świadomość ich realnego zagrożenia. No nic dzięki za pomoc. Poczytam Junga może jeszcze coś wyłapię. Spróbuje też poćwiczyć zapamiętywanie snów. LD na razie odpuszczę.





