![]() |
|
Dziwne zjawisko senne. Przeniesienie do innego świata? - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Sen (https://i-sen.pl/Forum-Sen--32) +--- Dział: Pytania i dyskusje (https://i-sen.pl/Forum-Pytania-i-dyskusje--37) +--- Wątek: Dziwne zjawisko senne. Przeniesienie do innego świata? (/Temat-Dziwne-zjawisko-senne-Przeniesienie-do-innego-swiata--3102) Strony:
1
2
|
Dziwne zjawisko senne. Przeniesienie do innego świata? - lukiluk - 26-05-2015 Witam. Jestem nowy i nie będę ukrywał że założyłem konto w celu uzyskania wskazówek w sprawie tego co spotkało mnie kilka dni temu. Do rzeczy. Nigdy nie zajmowałem się świadomym snem, czy opuszczaniem ciała. Również nie wspomagam się żadnymi holenderskimi czy innymi specyfikami. Ale to co przeżyłem ostatnio po prostu mnie zszokowało. Często przed snem zakładam słuchawki i słucham muzyki. Czasami zapętlam jedną piosenkę. Tym razem było to The Prodigy - Climbatize. Jak posłuchacie sami uznacie że jest dosyć specyficzna. Generalnie po jakimś czasie zaczęła mnie ogarniać senność i wtedy się zaczęło. Przy normalnym śnie widzę obrazy, słyszę głosy itp. Wtedy nie miałem konkretnych obrazów przed oczami ale wyczuwałem wszystko całym sobą. Lub raczej tym czym byłem. Sam siebie odczuwałem jako małą świetlistą "kulkę". Tak jakby cała moja świadomość i umysł zostały ściśnięte w taką małą masę. Bardziej jasno tego nie mogę opisać. Kiedy zacząłem to odczuwać wydawało mi się że lecę przez jakąś gęstą dżunglę i co kilka chwil odbijam się od gałęzi by nabrać prędkości. Momentami spadałem by po wylądowaniu przyspieszyć i lecieć jeszcze szybciej. Nie wiedziałem gdzie zmierzam ale czułem że coś mnie ciągnie w danym kierunku. Momentami "nurkowałem" Tu przypomnę że nie widziałem ani dżungli ani wody tylko po prostu do czułem. Co chwila odczuwałem obecność podobnych do mnie istot które też kierowały się w tą samą stronę. Jedne wolniej inne szybciej. Ale im dalej leciałem tym więcej ich było wokół. W pewnym momencie przestałem czuć ten las czy nurkowanie a poczułem że zbliżam się do jakiejś gigantycznej budowli. Czegoś niewyobrażalnie potężnego i monumentalnego. Po chwili znalazłem się wraz z innymi przy tym obiekcie i wleciałem do niego. Wyczuwałem potężne filary oraz sklepienie. Całość wydawała się bardzo stara. Tak jakby stworzona przez inną cywilizację lub coś tego typu. W pewnym momencie na środku tej budowli wyczułem to do czego mnie tak ciągnęło. Masywna, powoli wirująca kula energii. Porównując wielkości to czułem się jak mrówka na stadionie narodowym. A budowla w której byłem była kilkaset razy większa od tej kuli. Im bliżej byłem tym coraz wolniej leciałem. Tak jak inne istoty wokół mnie których teraz już były setki tysięcy. Miałem z nimi jakąś specyficzną łączność. Tak jakbym miał razem ze wszystkimi połączyć się w jakąś sieć. Czułem jak ta kula zarówno zasysa jak i promieniuje ogromne ilości jakiejś energii. Zatrzymałem się w pewnej odległości i orbitowałem wokół tej masy. Odczucie ciepła i spokoju pomimo tego że wydawało się że ta masa energii którą to coś promieniuje rozsadzi tą budowlę. Po chwili takiego orbitowania obudziłem się. Muzyka grała dalej a wg zegarka nie minęło więcej jak 2 godziny. Tyle że wydawało mi się że cały lot trwał co najmniej 7-9 godzin. Gdyby to był zwykły sen w którym bym to zobaczył to po prostu bym to olał. Wiele razy miałem dziwne sny. Ale to wszystko co opisałem powyżej odczuwałem całym sobą. Nie umiem tego jakoś inaczej opisać. Próbowałem potem znów wywołać ten stan ale nie udało mi się to. Nie oczekuje jakiejś konkretnej diagnozy co to było ale mam nadzieję przynajmniej na jakąś wskazówkę. RE: Dziwne zjawisko senne. Przeniesienie do innego świata? - Yami - 26-05-2015 Witaj na forum. Ekspertem to ja jeszcze nie jestem, nie wiem co ten sen oznaczał, musisz poczekać na opinie kogoś z bardziej wtajemniczonych. Jednakze mam prawo do własnego zdania. Czas więc na mistrzowska teorię - na początku byles świetlikiem bez oczu, później zaś planetą , ciągnęło Cię do Słońca, bo bez niego nie mozesz żyć. Gdy juz orbitowales, bylo Ci przyjemnie, ponieważ wiedziałeś, że przy Słońcu jestes bezpieczny!
RE: Dziwne zjawisko senne. Przeniesienie do innego świata? - Dream Walker - 26-05-2015 7-9 godzin? Nie za dużo? Więcej konkretów, czy mogłeś się ruszać? Byłeś świadomy? Oddychałeś? Próbowałeś zmienić treść "tego"? Ja również ekspertem nie jestem ale daj więcej informacji ;d. RE: Dziwne zjawisko senne. Przeniesienie do innego świata? - lukiluk - 26-05-2015 (26-05-2015, 16:37 )Tymoteusz napisał(a): 7-9 godzin? Nie za dużo? Więcej konkretów, czy mogłeś się ruszać? Byłeś świadomy? Oddychałeś? Próbowałeś zmienić treść "tego"? Ja również ekspertem nie jestem ale daj więcej informacji ;d. Wydawało mi się jakby to tyle trwało ale w rzeczywistości nie mogłem przez taki czas być w tym stanie. Ruszałem się cały czas ale nie tam gdzie chciałem iść. Bardziej na zasadzie że "tam mam cel, tam podążam" nie miałem jakiegoś sprzeciwu co do celu czy trasy. Po prostu w pełni to akceptowałem i chciałem tam się kierować. Czy byłem świadomy. Hmm trudno to określić. Tak jak pisałem nie odbierałem bodźców typu obraz czy dźwięk. To wszystko gdzie byłem co było wokół mnie i co się działo po prostu wyczuwałem. Tak jakby na podstawie bodźców czucia mózg sam "opowiadał" mi co się dzieje. Nie umiem tego bardziej opisać. Co do oddechu nie mam pojęcia. Nie wydaje mi się żebym w ogóle miał tam taką potrzebę. Co masz na myśli pisząc "Próbowałeś zmienić treść "tego"?" Bo jeżeli pytasz czy próbowałem zmienić to co się dzieje wokół mnie to nie próbowałem bo wewnętrznie nie chciałem tego zmieniać. Ślepe podążanie za tym co mnie "ciągnęło" bez jakiegokolwiek sprzeciwu czy niechęci. Wręcz odwrotnie. Czułem że muszę tam dotrzeć. RE: Dziwne zjawisko senne. Przeniesienie do innego świata? - incestus - 26-05-2015 Mi to wygląda na to, że wcale nic nie odczuwałeś, tylko biernie przyjmowałeś kolejne informacje i myśli opisujące to, co rzekomo dzieje się wokół ciebie. Później do myśli dołączyły się emocje - zachwyt, majestat, uczucie więzi, euforia. Być może osiągnąłeś taką głębokość snu, że dotarłeś do samego centrum układu nagrody, doświadczyłeś archetypu Boga. Jest też inne możliwe pochodzenie tego doświadczenia mistycznego. Brak bodźców podpowiada, że sen prawdopodobnie był jednak płytki. Zastanów się, czy rytm przeskakiwania i przyspieszania w tej dźungli nie był podobny do rytmu w tym utworze Prodigy. Bardzo możliwe, że bodźce dźwiękowe po prostu przekształciły się w zmysł dotyku a następnie budowały fabułę. W takim wypadku element starego budynku i orbitowanie powinno przypaść na bridge lub punkt kulminacyjny utworu. RE: Dziwne zjawisko senne. Przeniesienie do innego świata? - lukiluk - 26-05-2015 (26-05-2015, 17:42 )incestus napisał(a): doświadczyłeś archetypu Boga.Co to oznacza? (26-05-2015, 17:42 )incestus napisał(a): Zastanów się, czy rytm przeskakiwania i przyspieszania w tej dźungli nie był podobny do rytmu w tym utworze Prodigy. Bardzo możliwe, że bodźce dźwiękowe po prostu przekształciły się w zmysł dotyku a następnie budowały fabułę. W takim wypadku element starego budynku i orbitowanie powinno przypaść na bridge lub punkt kulminacyjny utworu.Właśnie nad tym się zastanawiałem po przebudzeniu. Ale nie byłem w stanie odtworzyć tego rytmu skoków i przyspieszeń ale bardzo możliwe że tak właśnie było. Zastanawia mnie tylko jak to jest z tym przekształceniem w zmysł dotyku? Bo jeszcze nigdy nie spotkałem się w swoich snach z czymś takim. Albo inaczej. Z czymś tak wyraźnym i silnym jeżeli chodzi o te odczucia. Stan euforii i pobudzenia po obudzeniu był jak po poczwórnej espresso
RE: Dziwne zjawisko senne. Przeniesienie do innego świata? - incestus - 26-05-2015 Mówi się, że większość ludzkich zachowań, najbardziej podstawowa wiedza, nie jest uczona podczas życia, a jest od urodzenia zapisana w pierwszych neuronach. Jest to świadomość najgłębsza i wspólna dla każdego człowieka, niemal od początku jego ewolucyjnej drogi, być może dla wszystkich ssaków albo jeszcze dalej. Zawiera na przykład upodobanie do tego co nazywamy sztuką, podstawę pod zmysł rodzicielski, część prawa moralnego itp. Zawiera też pamięć istnienia bez żadnego układu nerwowego - dla zwykłego człowieka nie jest do wyobrażenia, jak można istnieć bez odczuwania emocji, myślenia, pamiętania itd, a za pomocą głębokiego transu można to właśnie z najgłębszej pamięci wyciągnąć. Twoje doświadczenie też mogło coś takiego przypominać. Archetyp Boga to zawarte w tej podstawowej pamięci, wspólne dla wszystkich ludzi, wyobrażenie wszechmocy, rozumienie swojej niższości w kosmosie. Ludzie nieświadomie podążają za tym wyobrażeniem, tworząc religie lub szukając duchowości. Co do Prodigy : Tego typu synestezja jest częsta w snach - dotknij śpiącego skarpetą, to bodziec przekształci się w przypalanie, albo w fabule snu pojawi się handlarz wełną. Przykład z twojego snu byłby niespotykany pod względem dokładności, konsekwencji i trwałości przetwarzani bodźca. RE: Dziwne zjawisko senne. Przeniesienie do innego świata? - lukiluk - 27-05-2015 Ok czyli podsumowując. Mogło być tak że muzyka plus jakiś stopień zmęczenia przed snem i cały stan psychofizyczny spowodowały że samorzutnie wpadłem w jakiś trans. Muzyka dosyć specyficzna podtrzymywała go i napędzała tak jak robią to np szamani w Amazonii. W transie odgrzebałem coś co zostało zapisane jeszcze przed moim zaistnieniem na świecie. Zaciekawiłeś mnie odnośnie tej teorii "archetypu Boga" i tego co dzieje się przed naszym kształtowaniem. Mógłbyś podać jakieś źródło informacji na ten temat? Btw jak to przeczytałem to skojarzyło mi się że gdzieś tak rok temu miałem inny dziwny sen. W wielkim skrócie. Byłem sobą i żyłem w mojej okolicy ale trwała wojna. Zatrzymali mnie jacyś żołnierze i rozstrzelali. Potem chwile czułem jakby błądzenie w ciemnym korytarzu a potem błysk. Później byłem już zupełnie gdzie indziej, ludzie mówili w jakimś obcym języku i nie mogłem się poruszać. Okazało się po chwili że jestem ok 1 rocznym dzieckiem (zobaczyłem się w lustrze jak nowa "mama" nosi mnie na rękach). Później uświadomiłem sobie że żyjemy gdzieś w Rosji. Pamiętałem wszystko z poprzedniego życia i chciałem jak najszybciej wrócić do siebie i sprawdzić co z moją rodziną. Ale ze względu na nowe ciało nie byłem w stanie. Teraz jak to czytam to wydaje mi się że wędrówka umysłu między wcieleniami jest dosyć prawdopodobna. Jeżeli zakładamy że startujemy z jednej puli przed urodzeniem to czemu nie mielibyśmy tam trafić po śmierci i zostać wysłani kolejny raz do innego ciała. A i jeszcze jedno. Napisałeś że mój przypadek przekształcenia bodźca dźwiękowego w czuciowy byłby niespotykany. Chodzi o to że mój umysł wykorzystał np 100% otrzymywanych dźwięków i przetworzył je na te wszystkie odczucia? Bo np w większości przypadków umysł wykorzystałby 10 albo 20 %? RE: Dziwne zjawisko senne. Przeniesienie do innego świata? - Dream Walker - 27-05-2015 Ja jak byłem mały, to często miałem sny o tym, że się gdzieś przeprowadzamy. Sen zawsze zaczynał się "reinkarnacją", taką nietypową. Raz byłem starszy o 20 lat i tęskniłem za rodziną, szukałem jej po moich osiedlach, pytałem się ludzi czy nie znają mojego adresu, sam nie mogłem znaleźć domu gdzie spędziłem 2/3 życia (aktualnie krótkiego ;D). Kiedy już je odnalazłem to drzwi wejściowe były inne, a w środku spotykałem nieznajomych ludzi. Z "reinkarnacją" było tak, że odnajdywałem się w innym ciele i szukałem każdego sposobu, żeby znaleźć stary dom, nawet jeżeli byłem gdzieś w wymyślonym mieście. To tyle mojej historii, nie wiem czy sen, który opisałeś jest dziwny, może po prostu rzadko pamiętasz tak dziwne sny i nie przywykłeś do emocji jakie przekazują. Ja nie wierzę w reinkarnację. Albo Bóg jest po śmierci, albo nic. Bo jeżeli Bóg nie istnieje, to naszą świadomość zapisuje się jedynie na umysł, który nie będzie funkcjonował po śmierci. Tyle mojego zdania :p RE: Dziwne zjawisko senne. Przeniesienie do innego świata? - incestus - 27-05-2015 Teorii archetypów szukaj w dziełach Junga. Jest też książka konkretnie wiążąca teorie Jungowskie ze snami, bodajże " Jungowska psychologia śnienia " czy coś takiego. Snu o reinkarnacji nie nazwałbym już doświadczeniem mistycznym. Nie różni się strukturą od snu zwykłego, ot w fabule nie byłeś sobą, ale wciąż byłeś istotą ludzką, więc nic specjalnego. W ogóle reinkarnacja w oryginalnym zamyśle buddyjskim nie polega na nawracaniu z jakiejś stałej puli dusz. Nie miało by to sensu, skoro przecież populacja ludzi i innych istot żywych jest zmienna w czasie. Przetwarzanie bodźca w twoim śnie było unikalne, bo było konsekwentne, trwałe - bodziec przekształcał się w stałym motywie przez cał czas trwania utworu. Zazwyczaj jest to chaotyczne - pierwszy bas np spowodował by przyspieszenie, kolejny dźwięk skojarzył by się z odpalaniem silnika, i w fabule stał byś się mechanikiem
|