27-05-2015, 14:22
Ja jak byłem mały, to często miałem sny o tym, że się gdzieś przeprowadzamy. Sen zawsze zaczynał się "reinkarnacją", taką nietypową. Raz byłem starszy o 20 lat i tęskniłem za rodziną, szukałem jej po moich osiedlach, pytałem się ludzi czy nie znają mojego adresu, sam nie mogłem znaleźć domu gdzie spędziłem 2/3 życia (aktualnie krótkiego ;D). Kiedy już je odnalazłem to drzwi wejściowe były inne, a w środku spotykałem nieznajomych ludzi. Z "reinkarnacją" było tak, że odnajdywałem się w innym ciele i szukałem każdego sposobu, żeby znaleźć stary dom, nawet jeżeli byłem gdzieś w wymyślonym mieście. To tyle mojej historii, nie wiem czy sen, który opisałeś jest dziwny, może po prostu rzadko pamiętasz tak dziwne sny i nie przywykłeś do emocji jakie przekazują. Ja nie wierzę w reinkarnację. Albo Bóg jest po śmierci, albo nic. Bo jeżeli Bóg nie istnieje, to naszą świadomość zapisuje się jedynie na umysł, który nie będzie funkcjonował po śmierci. Tyle mojego zdania :p
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





