26-05-2015, 17:42
Mi to wygląda na to, że wcale nic nie odczuwałeś, tylko biernie przyjmowałeś kolejne informacje i myśli opisujące to, co rzekomo dzieje się wokół ciebie. Później do myśli dołączyły się emocje - zachwyt, majestat, uczucie więzi, euforia. Być może osiągnąłeś taką głębokość snu, że dotarłeś do samego centrum układu nagrody, doświadczyłeś archetypu Boga.
Jest też inne możliwe pochodzenie tego doświadczenia mistycznego. Brak bodźców podpowiada, że sen prawdopodobnie był jednak płytki. Zastanów się, czy rytm przeskakiwania i przyspieszania w tej dźungli nie był podobny do rytmu w tym utworze Prodigy. Bardzo możliwe, że bodźce dźwiękowe po prostu przekształciły się w zmysł dotyku a następnie budowały fabułę. W takim wypadku element starego budynku i orbitowanie powinno przypaść na bridge lub punkt kulminacyjny utworu.
Jest też inne możliwe pochodzenie tego doświadczenia mistycznego. Brak bodźców podpowiada, że sen prawdopodobnie był jednak płytki. Zastanów się, czy rytm przeskakiwania i przyspieszania w tej dźungli nie był podobny do rytmu w tym utworze Prodigy. Bardzo możliwe, że bodźce dźwiękowe po prostu przekształciły się w zmysł dotyku a następnie budowały fabułę. W takim wypadku element starego budynku i orbitowanie powinno przypaść na bridge lub punkt kulminacyjny utworu.





