26-05-2015, 16:48
(26-05-2015, 16:37 )Tymoteusz napisał(a): 7-9 godzin? Nie za dużo? Więcej konkretów, czy mogłeś się ruszać? Byłeś świadomy? Oddychałeś? Próbowałeś zmienić treść "tego"? Ja również ekspertem nie jestem ale daj więcej informacji ;d.
Wydawało mi się jakby to tyle trwało ale w rzeczywistości nie mogłem przez taki czas być w tym stanie. Ruszałem się cały czas ale nie tam gdzie chciałem iść. Bardziej na zasadzie że "tam mam cel, tam podążam" nie miałem jakiegoś sprzeciwu co do celu czy trasy. Po prostu w pełni to akceptowałem i chciałem tam się kierować. Czy byłem świadomy. Hmm trudno to określić. Tak jak pisałem nie odbierałem bodźców typu obraz czy dźwięk. To wszystko gdzie byłem co było wokół mnie i co się działo po prostu wyczuwałem. Tak jakby na podstawie bodźców czucia mózg sam "opowiadał" mi co się dzieje. Nie umiem tego bardziej opisać. Co do oddechu nie mam pojęcia. Nie wydaje mi się żebym w ogóle miał tam taką potrzebę. Co masz na myśli pisząc "Próbowałeś zmienić treść "tego"?"
Bo jeżeli pytasz czy próbowałem zmienić to co się dzieje wokół mnie to nie próbowałem bo wewnętrznie nie chciałem tego zmieniać. Ślepe podążanie za tym co mnie "ciągnęło" bez jakiegokolwiek sprzeciwu czy niechęci. Wręcz odwrotnie. Czułem że muszę tam dotrzeć.





