20-04-2015, 12:08
Ja paraliżu nie osiągnąłem ani razu świadomie, ale co jest najdziwniejsze w tym? Wydaje mi się, że miałem hipnagogi nie raz. Czy to mogę nazwać hipnagogami? Plamki pod powiekami, coraz jaśniejsze i jaśniejsze, powoli przeradzające się w obrazy, które tak jakby mogę obserwować. W jednym momencie tak jakby znikły mi powieki i mógłbym oglądać coś fizycznego. Nie raz też miałem huśtawkę podczas zasypiania, ale nigdy nie miałem paraliżu. W młodości byłem lunatykiem, może mieć to jakieś znaczenie? Jak w tej kwestii mają się lunatycy?
U can fly..
...just go to sleep
...just go to sleep





