27-01-2015, 14:30
Hehe dobra robota nie cierpliwy, faktycznie masz dar, bo udało ci się osiągnąć LD w pierwszej fazie REM, co jest rzadkością. Z pewnością głównie dzięki temu zdołałeś utrzymać je aż 15 minut, za pierwszym razem zazwyczaj od razu wywala.
Myślę, że LD skończyło się albo planowo, pod koniec fazy REM, albo z powodu immobilizacji obrazu - w LD na leży unikać fiksowania obrazu na nieruchomych obiektach, bo sen może się urwać. Jeżeli jednak gwiazdy poruszały się, to nie było winą zakończenia LD. Nie ma co winić fascynacji niebem, bo emocje ukierunkowane w taki sposób mogą spowodować utratę świadomośći, ale nie wywalenie.
Rozymywanie też nie jest typowym objawem końca snu, równie dobrze może to być spadanie, a i tak może poprzedzać zakończenie snu na setne sekundy.
Jestem przekonany, że nakręciłeś się wiedzą o tym, że sen się rozmywa przed końcem i z tego powodu wszystko się rozmazywało zaraz po uświadomieniu. Jak byś nie miał takiego wyobrażenia, to sen pozostałby wtedy całkiem stabilny.
Co do pytań o kontrolę, to rozejrzyj się po forum, zostały one w różnych miejscach zadane
Generalnie za wszystko odpowiedzialne są bierne skojarzenia i świadoma wyobraźnia. Ciężko stworzyć postacie z filmu, którymi nie trzeba sterować jak marionetkami, a jednocześnie nie wyrywają się samowolnie ze swojego scenariusza. Projekcje albo są totalnie głupie, albo inteligentniejsze od śniącego
Nie powiem ci co się stanie jak umrzesz, żeby cię nie sugerować
Sugestie generują gotowe bierne skojarzenia, unikaj ich, pozostań suwerenny i obiektywny 
Rozmowa z Bogiem, wyższą jaźnią i tym podobnymi dość często gości w moich LD, wyniki często publikowałem, frazesy nieświadomości są jednocześnie tajemnicze i bardzo śmieszne
Myślę, że LD skończyło się albo planowo, pod koniec fazy REM, albo z powodu immobilizacji obrazu - w LD na leży unikać fiksowania obrazu na nieruchomych obiektach, bo sen może się urwać. Jeżeli jednak gwiazdy poruszały się, to nie było winą zakończenia LD. Nie ma co winić fascynacji niebem, bo emocje ukierunkowane w taki sposób mogą spowodować utratę świadomośći, ale nie wywalenie.
Rozymywanie też nie jest typowym objawem końca snu, równie dobrze może to być spadanie, a i tak może poprzedzać zakończenie snu na setne sekundy.
Jestem przekonany, że nakręciłeś się wiedzą o tym, że sen się rozmywa przed końcem i z tego powodu wszystko się rozmazywało zaraz po uświadomieniu. Jak byś nie miał takiego wyobrażenia, to sen pozostałby wtedy całkiem stabilny.
Co do pytań o kontrolę, to rozejrzyj się po forum, zostały one w różnych miejscach zadane
Generalnie za wszystko odpowiedzialne są bierne skojarzenia i świadoma wyobraźnia. Ciężko stworzyć postacie z filmu, którymi nie trzeba sterować jak marionetkami, a jednocześnie nie wyrywają się samowolnie ze swojego scenariusza. Projekcje albo są totalnie głupie, albo inteligentniejsze od śniącego
Nie powiem ci co się stanie jak umrzesz, żeby cię nie sugerować
Sugestie generują gotowe bierne skojarzenia, unikaj ich, pozostań suwerenny i obiektywny 
Rozmowa z Bogiem, wyższą jaźnią i tym podobnymi dość często gości w moich LD, wyniki często publikowałem, frazesy nieświadomości są jednocześnie tajemnicze i bardzo śmieszne





